„Nieoczekiwane wzloty. Inscenizowane upadki” – Thrudy
Są płyty stworzone po to, by się podobać wielbicielom konkretnych gatunków – wpisują się idealnie w gusta każdego słuchacza; nie ryzykują, czerpiąc garściami z klasyki. Czy to źle? Nie do końca, ale zastanówmy się nad jedną rzeczą: gdybyśmy nie wychodzili poza gatunkowe schematy, w którym miejscu byłaby dzisiaj muzyka? TakąCzytaj dalej…













































