Są takie miasteczka, o których świat zapomniał. Na pierwszy rzut oka piękne i fascynujące, ale tak naprawdę jakby martwe, zamrożone w czasie i pozbawione perspektyw na przyszłość. Każdy młody człowiek marzy, by po skończeniu szkoły uciec stąd i nigdy nie wracać. A jednak Magda wróciła… Choć po śmierci najbliższych zCzytaj dalej…

Znacie ten rodzaj filmów biograficznych, które poza zewnętrzną warstwą realizmu i naturalizmu, tak naprawdę są niczym innym, jak pełną patosu laurką dla postaci o której opowiadają? Coś świta? Myślę, że pewnie każdy z Was mógłby wymienić choć jeden lub nawet dwa takie tytuły z pamięci. A kojarzycie ten rodzaj produkcji,Czytaj dalej…

Długa, intensywna, fantastyczna lektura, która wymagała dużych pokładów skupienia i wyobraźni, ale też cierpliwości i chwil oddechu. Jedna z moich największych zaległości czytelniczych. Dlaczego największych zaległości? Przecież są na moich półkach książki, które czekają parę lat, niektóre się nawet nie doczekały – ale Schulza nie czytałem w ogólniaku, gdy byłCzytaj dalej…

Każdy z nas kogoś kocha. Jestem pewna, że nie ma osoby na świecie, która choć raz nie była kochana i nie kochała. Mogła sobie nie zdawać sprawy, nie umieć rozpoznać tego niezwykłego uczucia lub po prostu wypierała miłość ze swojego serca i umysłu. Jednak na pewno przeżyła to coś. TerazCzytaj dalej…

2 lutego do kin wszedł “Plan B”. Po podobających się wielu “Moich córkach krowach”, Kinga Dębska wróciła z nowym filmem. Miałam spore oczekiwania wobec “Planu B”. Rozczarowałam się. Nie chodzi o to, że po wpisaniu tytułu w Google pojawia się słowo “komedia”, chociaż “Plan B” komedią nie jest. Nie chodzi oCzytaj dalej…

Pogoda nie zachęca do optymizmu, gdyby chociaż było śnieżnie i ładnie, a nie ta szara plucha za oknem. Jeszcze ten smog, co przywodzi na myśl paskudne horrory, śmierdzący, trujący, powodujący bóle głowy. Moje samopoczucie z różnych względów zostało przytłoczone mieszanką innych streso-trucizn. I tak z nadzieją spojrzałam na czekający naCzytaj dalej…

Marissa Meyer stworzyła niesamowitą i niebanalną historię o dobrze znanym nam kopciuszku, który tym razem zamiast szklanego pantofelka postanowił zgubić stopę. Naprawdę jestem pod wrażeniem pomysłu autorki na tę książkę. Nie spodziewałam się, że można tak unowocześnić tę historię, jednocześnie tworząc coś oryginalnego i zarazem dobrze nam znanego. „Cinder” toCzytaj dalej…

Czuliście się kiedykolwiek ograniczeni przez etykietę? Denerwowało was, że z góry macie ustalone, to czego nie wolno, a co wolno? Albo postępowaliście wbrew sobie, bo tak właśnie wypada? Myślę, że na każde pytanie można odpowiedzieć bez zastanowienia „tak”. A co byście powiedzieli, gdybyście przenieśli się do świata, gdzie wszystko opiera sięCzytaj dalej…