21. Był niemal środek nocy gdy Stefan z kocią zwinnością wygramolił się spod ciężkiego ciała Żdany. Fabisiak wiedział, że o tej porze obudzić kobietę może tylko płacz najmłodszej latorośli. Na szczęście mały Jasio spał słodko pochrapując w swoim łóżeczku. Stefan pospiesznie, lecz nadal cicho, założył bokserki. Reszty garderoby porozrzucanej poCzytaj dalej…

Choć dziś jej piosenki puszcza właściwie tylko Radio Pogoda, to wiele osób, także tych młodszych, kojarzy śpiewane przez nią przeboje: „Karuzela, karuzela”, „Serduszko puka w rytmie cza-cza” czy „Brzydula i rudzielec”. Wesołe utwory śpiewane roześmianym kobiecym głosem, głosem Marii Koterbskiej, bo o niej mowa.Czytaj dalej…

19. Stefan przewrócił się na drugi bok. Nie mógł spać, co jeśli chodzi o niego było czymś zgoła nietypowym, zawsze bowiem spał snem sprawiedliwego. Ale ostatnie tygodnie poważnie zmieniły jego harmonogram dnia. Przede wszystkim zaczął ciężko pracować, bo choć w miejsce Mojsińskich Żdana ściągnęła dalekiego kuzyna z Ukrainy, to chłopaczyna,Czytaj dalej…

18. Od samego rana w obejściu Kuropatwów panowała nerwowa atmosfera. – A jak nie kupi? – Zastanawiała się Żdana. – Już i teraz biorę na kreskę u Florkiewiczowej. Takiej biedy to jeszcze tu nie klepałam. – Weźmie, a co ma nie wziąć. Dyć świnie jak malowane. – Kazek był pewnyCzytaj dalej…

Bitnicy to wg Wikipedii „nieformalny awangardowy ruch literacko-kulturowy, propagujący idee anarchistycznego indywidualizmu, nonkonformizmu i swobody twórczej, który powstał w latach 50. XX w. w USA”, zaś typowy bitnik to „buntownik, charakteryzujący się niechlujnym ubiorem i wrogością wobec konsumpcyjnego społeczeństwa, zainteresowany filozofią, zwłaszcza buddyjską, dążący do prawd objawionych poprzez używanie narkotykówCzytaj dalej…

16. Dzień jak zwykle rozpoczął się o nieludzko wczesnej porze. Mały Jasio Kuropatwa nie miał w zwyczaju sypiać dłużej niż do piątej rano, a o swym przebudzeniu zawsze zawiadamiał głośnym płaczem. – No żesz psia jego mać, do kurwy nędzy, Żdana, unieś dupsko i idź do dzieciaka! – krzyknął rozbudzonyCzytaj dalej…

14. – Dobra, przykleję się do tamtego gostka. – Którego? – No tego z lekkim wąsikiem. Blondyn, pewnie Szwedziarz albo Dunol. Jak zerknę na cyferblat to wchodzisz do gry. Tylko bez wulgaryzmów. Masz sprawiać wrażenie facecika z klasy średniej, a nie średniej klasy cwaniaczka i obszczymurka. – Się wie. TylkoCzytaj dalej…

12. – Ryby, rybki, świeże dorsze! – Tylko u mnie przyprawy z wielu regionów świata, a nawet Europy! – Pyzy, kopytka, kopytka, pyzy! Te i inne targowe okrzyki łączyły się z częstym „Uwaga!” wymawianym z wietnamskim akcentem przez tragarzy transportujących na wózkach pudła różnej wielkości i wagi. Na targowisku przeważaliCzytaj dalej…