4. Gdy Fabisiak wrócił do domu nie zmierzchało się jeszcze. Była to prawdziwa rzadkość. Matka nie mogła odmówić sobie lekkiej ironii w głosie: – O, już jesteś? Myślałam że, tak jak wczoraj czy przedwczoraj, wrócisz po północy i nie zrobiłam obiadu… Ty i tak nic prawie nie jesz. Aha, przyszedłCzytaj dalej…

W dniu dzisiejszym rozpoczynamy publikowanie powieści w odcinkach. Powieść nie ukazała się jeszcze drukiem, więc jest to jej prapremiera. (S)Mętny żywot Fabisiaka 1. Stefan obudził się z potężnym bólem głowy. Nie była to dla niego nowość, mimo tego nie przywykł do bólu. Wsadził więc ponownie głowę pod poduszkę. – Wstawaj!Czytaj dalej…