10. Było już dobrze po wieczornych „Wiadomościach” gdy do mieszkania Fabisiaków ktoś zapukał. – A kogo tam niesie o tej porze? – zdziwiła się matka. – Nie dowiemy się, póki nie otworzymy – filozoficznie zauważył Stefan, po czym dźwignął się z rozklekotanego półkotapczanu, na którym zalegał od wczesnych godzin popołudniowychCzytaj dalej…

7. Fabisiak wyciągnął się na czystej pościeli. Jak co tydzień nocował u Mardżanty. Właściwie zanim nadchodziła noc z Mardżantą to odbywał się cały rytuał. Takiego, „świątecznego” dnia Stefan wstawał koło trzynastej. Jednak nie wychodził wtedy do chłopaków. Nie w taki dzień. Po przebudzeniu brał kąpiel, golił się, czesał, zakładał czystąCzytaj dalej…

4. Gdy Fabisiak wrócił do domu nie zmierzchało się jeszcze. Była to prawdziwa rzadkość. Matka nie mogła odmówić sobie lekkiej ironii w głosie: – O, już jesteś? Myślałam że, tak jak wczoraj czy przedwczoraj, wrócisz po północy i nie zrobiłam obiadu… Ty i tak nic prawie nie jesz. Aha, przyszedłCzytaj dalej…

W dniu dzisiejszym rozpoczynamy publikowanie powieści w odcinkach. Powieść nie ukazała się jeszcze drukiem, więc jest to jej prapremiera. (S)Mętny żywot Fabisiaka 1. Stefan obudził się z potężnym bólem głowy. Nie była to dla niego nowość, mimo tego nie przywykł do bólu. Wsadził więc ponownie głowę pod poduszkę. – Wstawaj!Czytaj dalej…