„3T” – So Slow

Kategoria:

Nadszedł czas na napisanie paru słów o płycie zespołu So Slow „3T” i muszę przyznać, że jak przystało na prawdziwą ignorantkę, ani nazwa zespołu, ani też tytuł za wiele mi nie powiedziały. Ale dzięki temu odbieram muzykę z danego krążka taką, jaka dla mnie jest, a nie przez pryzmat ewentualnych wcześniejszych sukcesów czy wydawnictw danego wykonawcy. Klasycznie zadam moje ulubione pytanie: Jaka jest ta płyta?

It’s time to write a few words about So Slow’s album „3T” and I have to admit that as a true ignorant, neither band name nor title has told me much. But thanks to that I receive music from a given disc as it is for me, and not by the prism of any previous successes or releases of a particular artist. I will classically ask my favorite question: What is this CD?


Z3t-zazyjkulturyanim przejdę bezpośrednio do płyty i moich wątpliwych mądrości w tym temacie (w końcu opinia to bardzo indywidualna sprawa i każdy może się ze mną nie zgodzić – nie to, żebym miała się tym przejmować), jak zawsze uraczę was kilkoma informacjami na temat zespołu. So Slow to kwartet prosto ze stolicy. Warszawscy muzycy nie są świeżynkami na polskiej scenie muzycznej – pochodzą z różnych kapel. Co do muzyki… Na Facebook’u So Slow możemy przeczytać, że łączą w sobie rockową stabilność, surowość oraz zgrzytliwość z brudem, transowością, psychodelią i nieokiełznaniem. Musicie przyznać, że niezły miks.

Before I go directly to the CD and my dubious wisdom in this topic (in the end, this is a very individual matter, and everyone can disagree with me – not that I should worry about it), as always I’ll give you some information about the band. So Slow is a quartet straight from Warsaw. The musicians are not fresh on the Polish music scene – they come from different bands. As about their music… On So Slow’s Facebook we can read that they combine rock’s stability, rigidity and grip with dirt, transience, psychedelia and uncaring. You must admit that’s quite a mix.


Na płycie możemy usłyszeć 3 utwory. Nie, nie pomyliłam się – 3. Jednak każdy z nich trwa ponad 10 minut. Muszę przyznać, że na początku byłam mega zaskoczona, jednak ilość utworów jest rekompensowana nie tylko długością każdego z nich, ale także jakością. Każdy z utworów to eksperyment, który nie wiadomo jak się skończy i czego można się spodziewać w trakcie. W ciągu jednego kawałka nastrój się zmienia – z początku jest lżejszy, potem nabiera mocy, żeby ponownie nieco się wyciszyć. So Slow bez dwóch zdań bawią się dźwiękiem i robią to w sposób nie tylko ciekawy, ale też udany. Nie ma tu zbyt wiele wokalu, jednak daje to możliwość skupienia się wyłącznie na muzyce – słowa nie rozpraszają.

On the album we can hear 3 songs. No, I’m not wrong – 3. But each of them lasts more than 10 minutes. I have to admit that at first I was surprised, but the amount of tracks is compensated not only by the length of each but also the quality. Each of these works is an experiment that is this big unknown how it ends and what you can expect in the process. In one piece, the mood changes – it is lighter at first, then it gets stronger to calm down a bit. So Slow play with sound and they do it in a way not only interesting but also successful. There is not much vocal here, but it gives you the opportunity to focus solely on music – words don’t distract.


Nadszedł czas, aby odpowiedzieć na pytanie zadane na samym początku. Jaka jest ta płyta? Elektryzująca, psychodeliczna, zaskakująca i mroczna. To z pewnością nie jest muzyka, której można słuchać w tle prowadząc samochód, czy czytając książkę. Potrzeba nieco czasu, aby się wsłuchać i docenić te szaleńcze kompozycje.

It is time to answer the question at the beginning… What is this record? Electrifying, psychedelic, surprising and dark. It certainly isn’t music that you can listen in the background while driving a car or reading a book. It takes some time to listen and appreciate these crazy compositions.

Autor: Klaudia Blo

05.07.2017