Góry kryją swoje tajemnice. Czy tylko one? Porywająca opowieść D’Andrei zabiera nas w kamienne masywy Tyrolu, by zejść do samego jądra ciemności.
„Istota zła” po Hitchocockowsku zaczyna się trzęsieniem ziemi, w tym przypadku katastrofą w górach, ale to dopiero początek, przebudzenie Bestii.
Często tu o tej Bestii mowa, prześladuje ona głównego bohatera, amerykańskiego dziennikarza (którego specyficzna, pierwszoosobowa narracja jest jedną z dwóch rzeczy, do kórych mógłbym się przyczepić w tej powieści, jeszcze do tego wrócę). Rekonwalescent przebywając w rodzinnych stronach żony odkrywa tajemnicę i żyłka poszukiwacza, mimo obietnic i wystawienia na ryzyko życia rodzinnego, bierze górę. Salinger zaczyna drążyć, szukać tropów, wypytywać ludzi (i tu zastrzeżenie drugie – jak można utrzymywać coś w tajemnicy, regularnie biorąc na języki połowę małego miasteczka?).
M
ała, zamknięta społeczność ludzi ociosanych przez życie podobnie jak góry nad nimi. Dawne morderstwo, które niewytłumaczone ciąży na życiu mieszkańców Siebenhoch. Tajemnica, którą kryją jaskinie pod górami.
Dawno temu bywałem w górach, może nie tak wysokich ale z pewnością równie pięknych – mimo to alpinizm i wszelkie tematy związane z górami są dla mnie literacko bardzo odległe. Książkę znalazłem przypadkowo, tym większe moje zdziwienie, że wciągnęła mnie błyskawicznie – nawet mimo wspominanej kulejącej narracji niegodnego zaufania Amerykanina. Spora to sztuka zainteresować czytelnika tematem, który jest mu obojętny – ale też nie jest to tylko powieść o górach. Skalne olbrzymy są zarówno bohaterem, jak i tłem, scenerią dla opowieści o ludziach, ich namiętnościach, słabościach, konfliktach i przede wszystkim tajemnicach, tych obejmujących całą społeczność, niemogących wyjść poza zdawałoby się pocztówkową krainę, jak i tych głębszych, wewnętrznych, skrywanych przed najbliższym sąsiadem i przyjacielem.
Wszyscy o wszystkich mówią dobrze, a w jaskiniach czają się potwory.
Tak właśnie tam jest. I te potwory nie są tylko przenośnią, bowiem jest to też opowieść o pewnym gigantycznym skorupiaku…
Co tak naprawdę wydarzyło się przed laty w lasach Bletterbach? Czy dążenie do prawdy Salingera nie zniszczy życia jemu i bliskim? Ile gotów jest poświęcić? Jak zachowa się społeczność Siebenhoch?
W trakcie lektury te i wiele innych pytań cisną się nam na usta, nie pozwalając się oderwać, każąc śledzić każdy trop, każdą odpowiedź, bo wielu tu może być podejrzanych, a Autor zręcznie nam ich podsuwa i odbiera.
Pozycja obowiązkowa dla miłośników thrillerów!








Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.