3 miesiące temu Ryszard Szurkowski, najwybitniejszy polski kolarz, przegrał swój ostatni wyścig. Wyścig z ciężką chorobą. Odeszła legenda kolarstwa, a przy tym człowiek niezwykle koleżeński, uczynny, potrafiący bezinteresownie pomóc innym. W 1970 r. podczas Mistrzostw Polski oddał swój rezerwowy rower Zygmuntowi „Zydze” Hanusikowi, który zdobył wówczas złoty medal. „Szur” był w tym wyścigu piąty.

Szurkowskiego dwukrotnie wybrano najlepszym sportowcem Polski, w 1971 r. i 2 lata później. Dziewięć razy był najlepszym kolarzem w kraju (wspólny plebiscyt „Przeglądu Sportowego” i Polskiego Związku Kolarskiego). Natomiast w Plebiscycie na Najlepszego Sportowca Polski XX wieku zajął drugie miejsce, tuż za Ireną Szewińską. Wszystkie wymienione zaszczyty wzięły się z sukcesów sportowych: dwóch wicemistrzostw olimpijskich, mistrzostwa i wicemistrzostwa świata oraz 4 triumfów w klasyfikacji generalnie Wyścigu Pokoju.

Co prawda za czasów mojego dzieciństwa większość posiadających rowery chłopców chciała być Lechem Piaseckim, który w 1984 r. wygrał Wyścig Pokoju, a rok później zdobył mistrzostwo globu, ale Piaseckiego trenował wówczas właśnie Szurkowski. Poza tym zarówno wtedy, jak i dziś wystarczyło wymienić nazwisko świebodowianina a każdy, nawet osoba nie interesująca się sportem, wiedział, że chodzi o postać wybitną, wzorzec świetnego kolarza.

Ryszard Szurkowski robił trzykrotne podejście książkowe: przy końcu kariery, na zakończenie swoich zawodniczych zmagań oraz 40 lat po premierze pierwszej publikacji, gdy dochodził do zdrowia po ciężkim wypadku w czasie zawodów mastersów w Niemczech. Za każdym razem w zmaganiach ze słowem pisanym towarzyszył mu przyjaciel, dziennikarz Krzysztof Wyrzykowski. Tak było również w przypadku książki „Ryszard Szurkowski. Wyścig. Autobiografia”, która na półkach księgarń ukazała się dzięki Wydawnictwu Sine Qua Non.

Z pewnością warto sięgnąć po tę publikację, choć osoby nastawiające się na informacje odnośnie życia prywatnego „Szura” poczują się mocno zawiedzione. Szurkowski nigdy nie lubił mówić o rodzinie, żonach (był trzykrotnie żonaty), synach. O zmarłym w 2020 r. synu Wiktorze nie dowiemy się niczego, natomiast o Norbercie, ofierze ataku na World Trade Center, przeczytamy tylko niewielką wzmiankę. Zamiast tego mamy bardzo dużo historii związanych z poszczególnymi zawodami czy imprezami kolarskimi. Początkowo może się to wydać nużące, bo ileż można gadać o tym samym, jednak z czasem czytelnik, czyli w tym przypadku ja, wkręca się w życie peletonu i już np. rozumie, że żadnego zmagania kolarskiego nie wygrywa się pojedynczo. „Wyścig” to propozycja książkowa zarówno dla fanów kolarstwa, jak i dla osób chcących poczuć od środka klimat panujący w peletonie. Nie jest to z pewnością coś do „łyknięcia” przez weekend czy nawet tydzień, ale po skończeniu czytania poczułem się bogatszy o wiedzę, której wcześniej nie posiadałem.

Poniżej zamieszczam kilka ciekawszych fragmentów książki.

Ilustracją muzyczną dzisiejszego wpisu jest piosenka Lecha Janerki pt. „Rower”, pochodząca z wydanej w 2005 r. płyty „Plagiaty”.

O latach dzieciństwa:

„Do podstawówki chodziłem jeszcze za czasów Stalina i przed lekcjami śpiewaliśmy „Kiedy ranne wstają zorze”, a na lekcje religii przyjeżdżał ksiądz. Jako dziecko nie czułem więc żadnych uciążliwości związanych z komunizmem. Może ojciec? Nie zapisał się do partii, a po reformie rolnej zaraz po wojnie zabrali mu dobre ziemie i dali dziadowskie, piątej i szóstej klasy”.

O początkach kariery:

„Pierwsze pantofle kolarskie dostałem za wygranie Wyścigu „Dziennika Spółdzielcy” w Chojnowie, a w kilka dni później zostałem powołany do odbycia zasadniczej służby wojskowej. W plutonie zebrało się kilku młodych ludzi, którzy tak jak ja uprawiali sport. Nie było jednak wśród nich drugiego kolarza. Jeden skoczek narciarski, ćwiczący do znudzenia lądowanie z wypadem, jeden nieco przestraszony ciężarowiec miotający się wśród ciężkiego żelastwa, trzech prężących się i szpanujących bez przerwy kulturystów. Ćwiczyliśmy wspólnie na sali, ale dla przyszłego kolarza tego rodzaju zajęcia nie zastąpią jazdy na rowerze”.

O jego nieporozumieniach ze Stanisławem Szozdą:

„Dotkliwa porażka, jaką ponieśliśmy w Montrealu na mistrzostwach świata w 1974 r., nie wynikała, jak chcieli tego ludzie szukający sensacji za wszelką cenę, z moich nieporozumień ze Stanisławem Szozdą. W wyścigu drużynowym, gdzie jedzie czterech ludzi, gdzie wynik jest wspólny, wszyscy jadą naprawdę tak, jak potrafią najlepiej, wszelkie waśnie i zadrażnienia schodzą na 2 godziny na plan dalszy”.

O kolarstwie:

„Kolarstwo działa jak narkotyk. Ileż razy chciałem to wszystko rzucić, zamknąć raz na zawsze walizkę z koszulkami, spodenkami, podkoszulkami, skarpetkami, czapeczkami, dresami, butami, ustawić ją gdzieś na widocznym miejscu, ale już do niej nie zaglądać. Na szczęście obok przyzwyczajenia jest jeszcze uczucie wielkiej satysfakcji ogarniające człowieka, gdy wygra, osiągnie mały cel swego podzielonego na etapy kolarskiego żywota. Nie pamięta się wtedy o wyrzeczeniach, o tysiącach godzin nudnego treningu, o domowych kłopotach, o oglądanych od lat tych samych twarzach”.

Ryszard Szurkowski
Pełne nazwisko: Ryszard Jan Szurkowski
Pseudonimy: „Bibi”, „Szur”.

Ur. 12.01.1946 r. – Świebodów, woj. wrocławskie (obecnie woj. dolnośląskie), Polska.
Zm. 01.02.2021 r. – Radom, woj. mazowieckie, Polska.

Trzykrotnie żonaty: 1. Ewa Kukuł (od 1979, rozwód), syn Norbert (ur. 1980); 2. Izabela Gumowska (rozwód), syn Wiktor (ur. 1994), 3. Iwona Arkuszewska (do 01.02.2021, jego śmierć).

Ważniejsze osiągnięcia: indywidualne mistrzostwo świata (1973), 2x drużynowe mistrzostwo świata (1973, 1975), 2x drużynowe wicemistrzostwo olimpijskie (1972. 1976), 4x zwycięstwo w klasyfikacji generalnie Wyścigu Pokoju (1970, 1971, 1973, 1975).

Funkcje poza kariera zawodniczą: trener kadry narodowej kolarzy szosowych (1984-1988), poseł na Sejm PRL (1985-1989), prezes zawodowej grupy kolarskiej Exbud Kielce (1988-1989), prezes grupy kolarstwa górskiego MTB Halls Team (2007-2008), prezes Polskiego Związku Kolarskiego (2010-2011).

Wybrane nagrody i odznaczenia: II miejsce w Plebiscycie na Najlepszego Sportowca Polski XX wieku, 2x Najlepszy Sportowiec Roku w Polsce (1971, 1973), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1971), Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (1976), Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (1986), Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (1999).

Wydane publikacje książkowe: „Kolarstwo” (z Krzysztofem Wyrzykowskim, Sport i Turystyka, 1970), „Być liderem” (z Krzysztofem Wyrzykowskim, KAW, 1983), „Ryszard Szurkowski. Wyścig. Autobiografia” (z Krzysztofem Wyrzykowskim i Kamilem Wolnickim, Wydawnictwo Sine Qua Non, 2019).

Strona internetowa: TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Test AntySPAMowy *