30.11 swoją premierę miała książka Tylko Żywi Mogą Umrzeć. Powieści, obok której nie da się przejść obojętnie. Dziś prezentujemy wywiad z autorką D. B. Foryś.

Zapraszam 🙂

– Co byś robiła, gdybyś nie pisała książek?

Pewnie skupiłabym się na animacji i grafice 3d. Zawsze to lubiłam i mnie do tego ciągnęło, ale gdy powoli zaczynałam być w tym całkiem dobra, odkryłam pisanie, które pochłonęło mnie doszczętnie. Niestety doba jest za krótka, żeby poświęcić się obu pasjom na raz, dlatego jedna wyparła drugą. Może kiedyś znajdę czas na wszystko.

– Czy pracujesz obecnie nad następną powieścią?

Tak. Powoli dopieszczam drugą część cyklu „Tessa Brown”, a w przerwach piszę trzecią. W głowie powstaje już też pomysł na kolejną serię.

– Zaintrygowała mnie okładka. Skąd wziął się na nią pomysł? Jak należy ją interpretować?

Gdy po raz pierwszy wpadłam na pomysł historii Teresy, wyobraziłam sobie, że akcja dzieje się w takim jesiennym klimacie. Wiesz, dość ciepło, ale w powietrzu czuć już chłód, wszędzie pełno złotych liści, a na nagim drzewie przesiaduje zgraja skrzeczących ptaków. Taki mały wstęp do horroru. Chyba właśnie stąd się mnie uczepił ten motyw, bo teraz nie wyobrażam sobie innej okładki.

– Skąd wziął się pomysł na tytuł powieści?

Rozmyślałam nad nim dość długo… Chciałam znaleźć coś odrobinę mrocznego, intrygującego, a jednocześnie dającego od razu znać, że nie będzie to lekka ani prosta historia. Zdaje się, że ten właśnie taki jest. Zaciekawia i nie pozwala przejść obok niego obojętnie.

– Kto jest Twoim literackim guru?

Paulo Coelho oczywiście. Uwielbiam wszystko, co wychodzi spod jego pióra. Ma niesamowity styl. Bardzo przyjemny i łatwy w odbiorze, a do tego często wplata gdzieś w fabułę elementy okultyzmu, magii czy religii, co lubię najbardziej. Czyta się to po prostu obłędnie!

– Jaka jest Twoja ulubiona książka?

Pewnie nie trudno zgadnąć, że coś od Coelho 🙂 Alchemik. Była to pierwsza książka, którą przeczytałam tego autora. Całość wydawała się dość statyczna i mało było tam akcji, nie rozumiałam, czym się ludzie zachwycają. Ale gdy dotarłam do ostatnich stron… Tak, to moja ulubiona książka!

– Jakich słów byś użyła, żeby zachęcić do przeczytania „Tylko Żywi Mogą Umrzeć”?

Swoją powieść polecam każdemu, kto lubi fantastykę, a także ma ochotę czasem się przerazić, pośmiać, wzruszyć czy po prostu dobrze bawić. To książka dedykowana każdemu, kto lubi odrobinę magii. Obiecuję przyjemnie spędzony czas. Jeśli tylko dacie jej szansę, zdecydowanie nie pożałujecie.

– Jaki jest twój ulubiony film?

Ciężko wybrać jeden. Na pewno coś z dorobku Quentina Tarantino, mojego filmowego boga. Właściwie uwielbiam wszystko, co stworzył. Nie da się wybrać jednego. Po prostu nie.

– Czy jest jakaś tematyka, która szczególnie Cię korci, żeby w przyszłości poruszyć ją w jednej ze swoich książek?

Od zawsze ciągnie mnie do kosmitów, więc myślę, że któregoś pięknego dnia usiądę i wymyślę fabułę, w której i oni zawitają. Jeszcze nie wiem, czy będą dobrzy, czy źli, ale korci mnie, żeby stworzyć jakieś syfy.


– Czy jest jakaś tematyka, której nigdy byś się nie podjęła?

Typowe romansidło ani też modne ostatnimi czasy fabuły o związkach, w których szara myszka zakochuje się w sadyście. Jako kobieta nigdy bym nie chciała być w taki sposób poniżana, więc nie zrobię tego także swoim bohaterom.

– Kim prywatnie jest D. B. Foryś?

Marzycielką i leniuchem 🙂 Idealny weekend to dla mnie piżama, kawa, papieros, łóżko i laptop, żebym mogła pisać od rana do nocy. Natomiast w tygodniu zamieniam się w bizneswoman i z uśmiechem biegnę do biura. Uwielbiam swoją pracę i ludzi, z którymi pracuję. Miałam wielkie szczęście, że na nich trafiłam.

– Czy chciałabyś coś przekazać swoim czytelnikom?

Skoro jest okazja, to skorzystam. Dziękuję wszystkim za to, że są. Że się do mnie odzywają, dzielą swoją opinią i odczuciami związanymi z książką. Zachęcam każdego, by do mnie napisał, jeśli tylko ma ochotę.

– Masz możliwość wybrać jakąkolwiek postać, żyjącą, bądź nieżyjącą i przeprowadzić z nią wywiad. Czy będzie to James Dean, czy może Vlad Dracula? Kogo wybierasz i o co pytasz?

Andy Warchol, koniecznie! Jestem tak zachwycona jego pracami, że bym go wzięła normalnie w krzyżowy ogień pytań. Jak wpadł na pomysły swoich grafik, co malowałby teraz, jakie kręciłby filmy? Dlaczego? Po co? Gdzie? Kiedy? O wszystko bym go wypytała. Nie miałabym litości.

– Tym razem masz możliwość stać się na jeden dzień kimkolwiek. Może to być jak powyżej, ktoś żyjący współcześnie, albo jakaś osoba nieżyjąca. Kogo wybierasz i dlaczego?

Wybrałabym Kleopatrę. Zawsze mnie fascynował i ciekawił starożytny Egipt, więc z chęcią bym go zobaczyła na żywo. A jak już zwiedzać, to oczywiście z tronu, bo jakże by inaczej?

Wywiad przeprowadziła
Anna Tuziak

Zdjęcia autorstwa Karoliny Polaczek

Dodaj komentarz