Na wstępie śmieszna historia. Kiedy miałam naście lat poinformowałam rodziców, że kiedyś wejdę na Mount Everest. Nie miało znaczenia, że nigdy nie byłam typem sportowca, a góry tak zupełnie z bliska widziałam tylko raz, wspinając się na Śnieżkę w wieku bodaj sześciu lat. To wszystko się nie liczyło, bo wejścieCzytaj dalej…

Jak dla mnie historie o drugich połówkach, jabłka czy pomarańczy są nieco naciągane. Przyznacie sami, że gdyby na świecie istniała tylko jedna jedyna właściwa osoba, to większa część ludzkiej populacji nigdy by swojej nie odnalazła. A może tak właśnie jest? Stąd te wszystkie rozwody, awantury, rozstania? „Sypiając z innymi” toCzytaj dalej…

Ileż powstało w Hollywood podobnych historii o tym, jak nagle bohater postanawia porzucić rutynę, zaczyna mieć dość pracy w korporacji, chce zacząć żyć chwilą i czerpać z życia garściami? Szczegóły znacząco mogą się różnić, lecz wydźwięk podobnych opowieści jest taki sam – należy cieszyć się wszystkim, co nas spotyka wCzytaj dalej…

Mieliście kiedyś marzenie, żeby śpiewać, komponować i żyć w świecie muzyki? Jestem pewna, że przynajmniej raz w życiu takie pragnienie pojawiło się w waszej głowie. Co z nim zrobiliście? Uznaliście za głupie? Może spróbowaliście śpiewać w szkolnym lub kościelnym chórku? A może udało się wam spełnić je i oddaliście swojeCzytaj dalej…

Gdy trzy lata temu na ekrany wszedł „Prometeusz”, długo wyczekiwany powrót Ridleya Scotta do gatunku science fiction, byłam szczęśliwa. Przynajmniej do czasu, kiedy udałam się do kina. Po wyjściu z seansu byłam zła, rozczarowana i uznałam brutalnie, że reżyser zestarzał się i wszedł na pole orędownika dywagacji metafizycznych, kosztem oglądalnościCzytaj dalej…

Niektórzy z Was z pewnością pamiętają czas, gdy mężczyźni wzruszali się na „Rocky’m”. Gdy wszyscy wzruszali się na „Rocky’m”. Niestety, mojego serca czy ducha walki historia ta nigdy nie poruszyła. „Do utraty sił” obejrzałam trochę z ciekawości, trochę z przypadku, trochę dlatego, że czasem podczas wypadu do kina musi wygraćCzytaj dalej…

Mam wrażenie, że gdzie film z autentyczną postacią w tle, tam Kot i gwarancja sukcesu.   Tak też jest w przypadku „Żyć, nie umierać” Macieja Migasa. Pierwszoplanowy aktor wypełnia sobą cały ekran, nie dając widzowi zmęczyć się niedociągnięciami. Pierwsza scena. Nieprawdopodobne wydarzenie, które jest fundamentem przemiany bohatera. Nie kupuję tego.Czytaj dalej…

Ryan Gosling – mówi wam to coś?  Tak, to ten młody i przystojny aktor, nominowany do Oskara za pierwszoplanową rolę w filmie „Szkolny chwyt”. Nieprzypadkowo przywołuję nazwisko tego zdolnego człowieka. Ryan napisał scenariusz i wyreżyserował film, nadał mu tytuł Lost River, a efekty jego pracy możemy już podziwiać w kinie.Czytaj dalej…

Jeżeli chcecie obejrzeć wzruszający film z historią miłosną i pięknym przekazem, to „Najdłuższa podróż” będzie doskonałym wyborem. Za tym tytułem kryją się dwie równolegle opowiadane historie. Pierwsza rozgrywa się w czasach współczesnych. Urocza Sophia (w tej roli Britt  Robertson) poznaje na rodeo przystojnego ujeżdżacza byków – Luke’a (Scott Eastwood). ParaCzytaj dalej…