Zamknęłam delikatnie książkę. Najdelikatniej jak tylko potrafię. Odkładam ją cichutko na szafkę nocną stojącą przy moim łóżku. Łzy ciekną po moich policzkach tak, jakby ktoś odkręcił mi potężne krany. Książka, która nie pozwoliła mi zasnąć… 26 kwietnia, 1986 rok. Data, która sprawia, że zaczynam mieć dreszcze… Wybuch reaktora w czarnobylskiejCzytaj dalej…