Sezon ogórkowy w pełni. Postanowiłem dziś, wpisując się w klimat letniej kanikuły, zaprezentować najoryginalniejsze nazwy występujące w polskim przemyśle muzycznym. Przyznam się, że wiele z nich niemalże mnie zastrzeliło. Życzę dobrej zabawy. 4 Kopniętych i Fred punk, od 1983, obecny skład: Fredek, Słowik, Suchy, Wojtek. 100 TVarzy Grzybiarzy punkrock /Czytaj dalej…

Zazwyczaj, kiedy mówimy o czeskiej scenie folkowej jako pierwszy do głowy przychodzi bardzo popularny u nas w pewnych kręgach Jaromír Nohavica, który de facto jest bardziej bardem i z folkiem jako takim ma niewiele wspólnego. Ewentualnie zaraz przypominamy sobie prześmiewczy utwór „Jožin z bažin” grupy Banjo Band pod dowództwem IvanaCzytaj dalej…

Do początku XXI w. hip-hop w zasadzie kojarzony był ze Stanami Zjednoczonymi, a dokładniej z mieszkającymi tam Afroamerykanami. Spoza USA byli nieliczni, jak choćby Francuz pochodzenia kameruńskiego, MC Solaar, Niemiec pochodzenia erytrejskiego, Afrob, czy nasz Liroy. Oczywiście Slick Rick oraz Monie Love także urodzili się w Europie, ale prawdziwą karieręCzytaj dalej…

Majowy długi weekend miałem spędzić w Krakowie. Wiadomo, że to miasto oferuje turystom wiele atrakcji, a dla łaknących zetknięcia się z Kulturą przez duże K są muzea, rozmaite występy estradowe czy wreszcie spektakle teatralne. Jako że Kraków znam dość dobrze, to tym razem nie miałem ochoty na przedstawienie w TeatrzeCzytaj dalej…

Gdyby trzeba było wskazać najbardziej umuzykalnione, a jednocześnie najbardziej obdarowane nagrodami, szacunkiem i uwielbieniem siostry na świecie to bez dwóch zdań zdobyłyby ten tytuł Lata Mangeshkar, Usha Mangeshkar i Asha Bhosle. Ta pierwsza, bardziej znana na świecie od pozostałych, ma w tej chwili 85 lat, dalej jednak śpiewa. Druga nieCzytaj dalej…

Jest druga połowa 2014 r. Na ekrany kin we Francji oraz w innych krajach Europy wchodzi „Samba”, nowe dzieło tandemu reżyserskiego Olivier Nakache i Éric Toledano, czyli panów od superprzeboju filmowego „Niedotykalni”. W jednej ze scen bohaterowie tańczą do piosenki „Take It Easy My Brother Charles”, której jedynie refren jestCzytaj dalej…

Współczesna muzyka rozrywkowa zna trzech muszkieterów z Jamajki. Muszkieterów spod znaku ciętego słowa, flowu i riddimu. W dodatku cała trójka posiada pseudonimy zaczynające się na literę B. To Beenie Man, Buju Banton i Bounty Killer. Arystokracja muzyki dancehallowej. O Beenie Manie pisałem w jednym z poprzednich odcinków „Muzyki world odCzytaj dalej…

Fani tańca towarzyskiego, ale i rytmów latynoskich doskonale znają rumbę – muzykę i taniec pochodzące z Kuby. Pewnie niektórzy orientują się, że jest coś takiego jak rumba katalońska, wykonywana przede wszystkim przez artystów z rejonu Barcelony. Ale rumba kongijska? A cóż to jest i z czym to się je? OtóżCzytaj dalej…

Współczesna muzyka węgierska kojarzy się właściwie z jednym zespołem – Omegą, i piosenką „Gyöngyhajú lány” („Dziewczyna o perłowych włosach”), spopularyzowaną potem przez niemiecką grupę rockową Scorpions. Prawie 40 lat po Omedze, również w Budapeszcie, powstała grupa Besh o droM. Nazwa zespołu oznacza w języku węgierskich Romów zwrot „jechać [własną] drogą”.Czytaj dalej…