Gdyby żył, to w ostatni piątek, 07.04.2017 r., obchodziłby swoje 90. urodziny. Babatunde Olatundji, bo o nim mowa to, bez dwóch zdań, człowiek, dzięki któremu Stany Zjednoczone poznały afrykańską muzykę perkusyjną. Już pierwszy album 32-letniego wówczas artysty, wydany w 1960 r. „Drums Of Passion” („Bębny pasji”), okazał się strzałem wCzytaj dalej…

Od kilku lat prawdziwy renesans przeżywa wiele produktów z czasu PRL-u. Warszawskie Muzeum Domków dla Lalek, w którym gros eksponatów pochodzi z lat 1950-1989, cieszy się ogromną popularnością, dodajmy, że całkiem zasłużenie. Podobnie jest np. z wycieczkami autobusami tzw. ogórkami po Warszawie, ze zbieraniem figurek Indian i żołnierzy wyprodukowanych zaCzytaj dalej…

Tydzień temu zmarł jeden z pionierów rock and rolla – Chuck Berry. Artysta w chwili śmierci miał 90 lat. Od razu przypomniał mi się pewien sierpniowy wieczór 1995 r. To właśnie wtedy podczas Sopot Festival wystąpił na scenie Chuck Berry. Widziałem ten występ w telewizji. Jan Pospieszalski (ten sam, któryCzytaj dalej…

W miniony piątek, siedemnastego marca, 55. urodziny obchodził twórca i największy gwiazdor muzyki zoblazo Frédéric Desiré Ehui, znany powszechnie jako Meiway. Meiway przyszedł na świat w ówczesnej stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej, Abidżanie, i należy grupy etnicznej Nzema, zwanej też czasami Appolo, tej samej, z której wywodził się pierwszy prezydent GhanyCzytaj dalej…

Kilkanaście dni temu minęła 90. rocznica urodzin twórcy i mistrza brazylijskiego stylu muzycznego zwanego sambandido, czyli sambą bandytów. Tym kimś był José Bezerra da Silva Pereira, znany po prostu jako Bezerra da Silva. José Bezerra da Silva przyszedł na świat w 1927 r. na północno-wschodnim czubku Brazylii, w mieście Recife.Czytaj dalej…

Kilka dni temu 90. urodziny obchodził Harold George Bellanfanti, Jr., lepiej znany jako Harry Belafonte, jeden z nielicznych Amerykanów, o którym śmiało można powiedzieć, że jest artystą world music. Po raz pierwszy zetknąłem się z muzyką Harry’ego Belafonte w dość niecodziennych okolicznościach. Był to początek lat 90., okres transformacji wCzytaj dalej…

„Perfume de gardenias… bellìsimos destellos de luz en tu mirar” – „Perfumy z gardenii… piękne błyski w twoich oczach”. To słowa jednego z bardziej znanych utworów Ibrahima Ferrera, wokalisty kultowej grupy Buena Vista Social Club. Gdyby żył to kilka dni temu obchodziłby swoje 90. urodziny. Niestety, tego wspaniałego artysty nieCzytaj dalej…

W historii muzyki pojawiały się zgrupowania artystów, z których każdy indywidualnie zaistniał na rynku. Wystarczy wspomnieć o zachodnioafrykańskiej grupie Africando (pisałem o niej TUTAJ), francuskojęzycznym konglomeracie artystów spod znaku raï u r&b, czyli Raï’n’B Fever, czy o Kubańczykach z Buenavista Social Club (o nich z kolei jest TUTAJ). Ale przedCzytaj dalej…

Było to w 2005, a może 2006 r. To czasy, gdy istniało jeszcze warszawskie Radio Jazz (dziś zamiast tej radiostacji mamy papkowate Chilli Zet). Któregoś razu mając włączone właśnie Radio Jazz usłyszałem utwór, który mnie powalił, zmiażdżył i z pewnością wbiłby mnie w fotel, gdybym tylko miał w mieszkaniu fotele.Czytaj dalej…