Zaplatani Rez Nathan Greni Byron Howard Recenzja

„Zaplątani” – reż. Nathan Greno, Byron Howard

Kategoria:

Dawno, dawno temu na Ziemię spadł kawałek Słońca.

Wyrósł z niego niesamowity kwiat. Dawał on młodość i leczył wszystkie rany. Niestety jednak nikt nie wiedział, gdzie znajduje się ten kwiat. Nikt? Na pewno nikt? Nikt oprócz pewnej wiedźmy, która wykorzystywała złoty kwiat, by żyć wiecznie.

Po iluś latach w pewnym królestwie królowa zachorowała. Była to bardzo dobra władczyni. Poddani kochali ją, dlatego właśnie wszyscy
wyruszyli na poszukiwanie kwiata, by uratować królową i dziecko, które nosiła w sobie. Szczęśliwy traf pozwolił znaleźć tę niezwykłą roślinę
i uratować najwyższą i królewnę. Gdy urodziła się mała, okazało się, że ma złociste włosy, a dokładniej magiczne.
Wiedźma porwała małą Roszpunkę, by na osiemnaście lat zamknąć ją w wieży i wychowywać jak własne dziecko. Przynajmniej do czasu…

Nie wiem, czy ten wstęp był potrzebny. Bajka, która zyskała olbrzymią popularność, którą zna każde dziecko i chyba każdy rodzic.
Jednak na pewno gdzieś znajduje się człowiek, który nie miał tyle szczęścia, by obejrzeć tę bajkę. Dlatego musi to zmienić.
Moje zamiłowanie do bajek animowanych jest niesamowite. Jestem w wieku, kiedy powinnam oglądać takie rzeczy wyłącznie pod przymusem mojego kuzynostwa. Jednakże żadnych filmów nie cenię tak bardzo, jak bajek. Uważam, że są to najpiękniejsze i najmądrzejsze filmy, jakie istnieją. Stąd ta recenzja. Może zacznę od grafiki. Nie jestem grafikiem i oceniam animację wyłącznie amatorsko. A w tym filmie spełniła ona wszelkie moje wymagania. Przede wszystkim kolory. Bajka powinna być kolorowa! Powinna mieć mocne i żywe barwy. Nawet gdy jest to czarny kolor. To ma przyciągać wzrok dzieci (nie tylko dzieci…) i sprawiać, że będzie dobrze się oglądać. Tutaj otrzymałam to w całej okazałości.
Poza tym jestem zaskoczona, bo wszystkie detale zostały dopracowane. Nie ma takich chwil, by coś się nie zgadzało.
Dziewczynki wplotły Roszpunce kwiaty we włosy i nie znikły one nagle w następnej scenie. Nawet było pokazane, jak były one zdejmowane. To jest tylko pojedynczy przykład, ale pod tym względem opowieść była dopracowana. I najważniejszą sprawą w grafice jest to, że postacie nie były zbyt wyidealizowane. Odkąd pamiętam, denerwowały mnie idealne postacie. Nawet jako małe dziecko zwracałam na to uwagę.
Nie przeczę, że Roszpunka była bardzo ładna, Julek przystojny, a kameleon był kameleonem. Ale jak się ktoś pobrudził, to był brudny.
To się wydaje oczywiste, ale nie w każdej bajce występuje.

Emocje!!

Największym zaskoczeniem dla mnie jest fakt, że animacja jest wyjątkowo wzruszająca.
To jest jeden z dwóch filmów, na których płakałam. To niesamowite, że zwykła opowiastka dla dzieci tak bardzo mnie poruszyła.
Oglądałam ten film… nie mam najmniejszego pojęcia ile razy. I mimo że teraz już nie płaczę, to nadal wzruszam się i cieszę razem z bohaterami. „Zaplątani” oddziałują na mnie bardzo emocjonalnie. Po ich obejrzeniu zawsze jestem pełna euforii i pozytywnie nastawiona do życia. Taka powinna być bajka.

Kolejną sprawą jest morał. Każda dobra opowieść dla dzieci posiada morał. Każda! Dlatego warto co jakiś czas zamienić się w dziecko i przeczytać jakąś książkę dla dzieci, czy obejrzeć film. Często zapominamy o ważnych wartościach, które z taką cierpliwością były nam wpajane w dzieciństwie. Może warto sobie przypomnieć… „Zaplątani” mają wiele pouczających sentencji, jednak najbardziej wyróżnia się jedna – nie oceniaj książki po okładce. Na podstawie różnych bohaterów mamy pokazane, jak środowisko kształtuje ludzi, jednak nie zawsze ich zmienia. Nie każdy złodziej jest zły. Nie każda matka dobra.

„Zaplątanych” polecam KAŻDEMU!

Moje zamiłowanie do tej historii pochodzi jeszcze z dzieciństwa. Pamiętam, jak jako dziecko z podstawówki oglądałam ten film w kinie.
To było coś. Jeśli macie dzieci, koniecznie obejrzyjcie ten film, jeżeli tego jeszcze nie zrobiliście. A jeśli nie, to też to zróbcie. Co Wam szkodzi? To jest naprawdę zabawne w inteligentny sposób.

zaplątani

 

Tytuł: Zaplątani

Autor: Nathan Greno, Byron Howard

Kategoria: Animacja/musical

Czas trwania: 1 godz. 36 min.

Ocena:

Autor: Olga Piechota

13.02.2015