Wydawnictwo Kobiece zaprasza.

Kategoria:

„Uwikłani. Obsesja” jest długo wyczekiwaną, drugą częścią erotycznej trylogii „Uwikłani”

KSIĄŻKA OKREŚLANA JAKO LEPSZA OD GREYA!

Uwikłani-obsesja-ksiazka-okładka„Obsesja” jest kontynuacją losów Alayny Withers i Hadsona Pierce rozpoczętych w pierwszej części „Uwikłani. Pokusa”. Młoda, piękna i niezwykle inteligentna Alayna Withers właśnie obroniła tytuł MBA na prestiżowej nowojorskiej uczelni. Pracuje w klubie nocnym i marzy o awansie na stanowisko menedżera. Z mocnym postanowieniem stara się trzymać z dala od mężczyzn wyzwalających w niej chorobliwą obsesję miłosną, przez którą popadła w problemy z prawem. Na jej drodze, w najmniej oczekiwanym momencie, staje diabelnie przystojny miliarder Hudson Pierce – nowy właściciel klubu nocnego, w którym pracuje Alanya. Mężczyzna od pierwszych chwil zawładnie sercem kobiety, która nie będzie potrafiła oprzeć się wszechogarniającemu pożądaniu.

W „Obsesji” przeszłość powoli zaczyna wciągać tych obojga w skomplikowaną sieć nieporozumień, które w końcu doprowadzą do zburzenia długo budowanego zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Alayna w desperacji zwróci się o pomoc do Celii – kobiety, która kiedyś sporo namieszała w życiu Hudsona – nie wiedząc jednak, jakie będą tego konsekwencje…

Problem jednak polega na tym, że nie tylko Hudson skrywa mroczne tajemnice.
To pierwszy związek, w którym Alaynie spróbuje się uporać z własnymi problemami.

Wszystko jednak wskazuje na to, że o serce Hudsona zawalczy ktoś jeszcze…

Każda strona opowieści o Hudsonie i Laynie tchnie elektryzującą zmysłowością!
– Kristen Proby, bestsellerowa autorka „New York Timesa”

Czytaj w klimatyzowanym pomieszczeniu, bo będzie GORĄCO.
– Melanie Harlow, autorka Speak Easy

Ta książka całkowicie mną zawładnęła.
– Emma Hart, bestsellerowa autorka książki The Love Game

–FRAGMENT –

Było bardzo cicho, lecz mogłam usłyszeć tykanie zegara gdzieś w pobliżu. Paliło się tylko kilka świateł. Uznałam, że sypialnie musza znajdować się po lewej stronie, ponieważ po mojej prawej otworzył się wielki salon z oknami od ziemi aż po sufit. Mimo przemożnego pragnienia, by najpierw znaleźć Hudsona, weszłam do salonu przyciągnięta przepięknym widokiem na panoramę miasta. Zanim jednak zdążyłam podejść bliżej, zaświeciła się lampa, a ja ujrzałam Hudsona siedzącego w fotelu. Zlękłam się i tworzyłam usta. Nie zdołałam ich zamknąć, kiedy mierzyłam wzrokiem tego nieziemsko przystojnego mężczyznę ubranego jedynie w bokserki. Widok jego doskonale wyrzeźbionej klatki piersiowej sprawił, że przyspieszyło mi serce, jeszcze zanim mój wzrok napotkał jego szare oczy błyskające spomiędzy brązowych kosmyków, które opadały mu na czoło. Nigdy przedtem nie widziałam go w bokserkach i – cholera – sporo straciłam. Znów uderzyła mnie świadomość, jak mało o nim wiem. Tym razem jednak ta myśl wcale mnie nie przeraziła. Wręcz przeciwnie – podekscytowała mnie. Tyle jeszcze było do odkrycia w tym mężczyźnie, a ja poczułam gotowość, żeby rzucić się w wir poznawania.

Autor: redakcja

15.03.2016