Wbrew sobie – Katarzyna Kołczewska

Kategoria:

Katarzyna Kołczewska – lekarz z wykształcenia, prywatny przedsiębiorca z wyboru, pisarka z zamiłowania, mentorka, trener biznesu, autorka bloga „Wyższy poziom przedsiębiorczości”, pisarka poczytnych powieści obyczajowych, opowiadań i publikacji prasowych. Przesiąknięta medycyną, która nadal pozostaje w sferze jej zainteresowań zawodowych i o której pisze w swoich książkach. „Wbrew sobie” jest jej trzecią powieścią po świetnie przyjętych przez czytelników „Kto jak nie ja?” i „Idealnym życiu”.

„Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć.

Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor. Zraża do siebie kochającego i oddanego męża, matkę, która za wszelką cenę chce chronić córkę przed problemami i siostrę – tę, która poświęciła dla Eweliny najwięcej.

Kiedy ujawnienie skrywanej rodzinnej przeszłości i konsekwencje własnych zaskakujących decyzji zachwieją wiarą Eweliny w siebie i zburzą wygodne zycie, zrozumie, jak bardzo musi się zmienić. Ale czy nie będzie już za późno?”*

„W wychowaniu nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkich konsekwencji swoich decyzji. Druga, że podejmujesz, jako matka, zawsze najlepsze decyzje, na jakie cię w danej chwili stać. Jeżeli podejmujesz takie, a nie inne, to oznacza, że cię na nie stać”.

Kolejna powieść obyczajowa, w której poruszono temat niemożności zajścia w ciążę. Jak wspomniałam w którymś z moich poprzednich postów, zauważyłam, że ostatnimi czasy bardzo często porusza się ten temat w powieściach tego gatunku. Jednak ta jest pod dużym względem odmienna od pozostałych…

Ewelina i Adam od lat na wszystkie możliwe sposoby starają się o dziecko – jednak bezskutecznie. Kiedy wreszcie lekarz oznajmia im, że tym razem się udało, że Ewelina zaszła w ciążę, po kilku tygodniach dziecko w jej brzuchu okazuje się martwe…
Wyobrażacie sobie być na miejscu głównej bohaterki w tej sytuacji? Ja też nie.
Kobieta całkowicie zamyka się w sobie. Odtrąca wszystkich dookoła siebie, a zarazem ich wykorzystuje. Całymi dniami i nocami spędza czas na operowaniu i dyżurowaniu w szpitalu.
Jej małżeństwo, rodzina, przyjaźnie… Wszystko zaczyna się rozsypywać.
Czy kobieta zdąży się opamiętać i odwrócić źle podjęte decyzje? Czy uda jej się cofnąć rzucone na wiatr słowa i odzyskać to, co straciła?

Powieść już od pierwszego rozdziału przypadła mi do gustu. Po kilku następnych zrozumiałam, że ta nie będzie taką typową, zwyczajną powieścią obyczajową. Z każdą stroną, z każdym rozdziałem z coraz większymi emocjami śledziłam losy bohaterów powieści.

Książka opowiada także losach kilku innych bohaterów, a ich historie z czasem układają się w jedną spójną całość. Jest to powieść nie tylko o miłości (także tej nieodwzajemnionej), bólu po stracie dziecka i kłamstwie, ale i o zemście. Słodkiej zemście po latach.

Przy tej książce nie da się nudzić. Na pewno jeszcze kiedyś do niej wrócę.
Jak najbardziej polecam! 🙂

Wbrew.sobie_naklejka

 

Tytuł: Wbrew sobie

Autor: Katarzyna Kołczewska

Kategoria: Literatura polska/obyczajowa/współczesna

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Liczba stron: 760

Data wydania: 7.07.2015

Ocena:

Autor: Kasandra

15.09.2015