„Sowy Polski Podział Gatunkowy” – Michał Szturomski

Kategoria:

Co w uszach pohuczy?

Sowy Polski Podział Gatunkowy” to zdecydowanie najdziwniejsza pozycja, jakiej miałam szansę się do tej pory przyjrzeć. Dzieło składa się bowiem z niezwykle ciekawej broszurki i płyty CD. Cała opowieść jest o sowach – i to nie byle jakich, bo – polskich!

Sowy-polski-podział-gatunkowySama książeczka jest bardzo atrakcyjna dla oka. Przyciąga wzrok swoimi wyrazistymi kolorami, a róż krzyczy wręcz, byśmy odkryli wszystkie jego uroki. Już na pierwszych stronach spotykamy naszych głównych bohaterów – sowy. Rysunkowe ptaki wpatrują się w nas, a ich upierzenie jest wyjątkowe, bo fioletowo-różowe. Grafika jest niepokojąca, bo połączenie kolorów jest naprawdę mocne, a skojarzenia raczej – psychodeliczne.

Pierwsze trzy ścieżki dźwiękowe stanowią o sowach, jako o gatunku. Lektor opowiada nam o ich budowie, zwyczajach, zmysłach, w subtelny sposób wprowadzając nawet profesjonalne nazewnictwo. I tak dowiadujemy się, że twarz sowy zwana jest szlarą, że wbrew powszechnemu przekonaniu potrafią widzieć w dzień, a także, że ich ułożenie oczu jest binokularne. Niezwykle interesująca jest także ich zdolność obrotu głowy – do 270 stopni!

Opowieść o sowach rozpoczyna opis Puchacza. Nasze ornitologiczne zapędy zostają zaspokojone i dowiadujemy się, że ta największa sowa w Europie może dożyć nawet 50 lat! Kolejnym bohaterem jest Pójdźka. Jej nazwa, choć urocza wiąże się z nieco grobowym wierzeniem ludowym. Głos godowy samca odbierany jest często jako „pójdź”, dlatego też w ludowych podaniach, słysząc jej pohukiwanie przy cmentarzach mówiono „pójdź w dołek pod kościołek”.

Bohaterką następnego utworu jest Płomykówka, której ubarwienie całkowicie różni się od innych sów. Jest bowiem jasna. Siódma ścieżka dźwiękowa opowiada o Puszczyku i jest chyba moją ulubioną. Podkład muzyczny jest bardzo przyjemny, kojarzy się wręcz z baśniowym światem, a jego dźwięki ubarwione zostały pohukiwaniem Puszczyka – najpospolitszego gatunku sowy. Puszczyk Uralski jest kolejnym ptakiem, o którym opowiada nam Piotr Bujno. Ten monogamiczny gatunek szuka swej drugiej połówki, by spędzić z nią swoje dwudziestoletnie życie.

Niezwykle interesująca jest także opowieść o Uszatce. Kompozycji mogłabym słuchać nawet bez opowieści narratora o przymiotach sowy. Ciekawe dźwięki, przeplatające się na początku utworu z odgłosem Uszatki są naprawdę ujmujące. Na płycie usłyszymy jeszcze o Uszatce Błotnej, Puszczyku Mszarnym, owłosionej Włochatce, a także najmniejszej w Europie Sóweczce.

Ciężko opisać wszystkie, usłyszane dźwięki. To właśnie dlatego warto sięgnąć po tę pozycję, by samemu przeżyć ten nieco psychodeliczny seans, z sowami w roli głównej. Nie musimy bowiem interesować się ornitologią, bądź w ogóle przyrodą, by „Sowy Polski” nas zaciekawiły. Same kolory i ilustracje autorstwa Kasi Walentynowicz są ciekawe, przyciągające wzrok i hipnotyzują.

Przesłuchanie płyty „na raz” może być męczące, niektóre dźwięki nie są kojące, a ich sekwencyjność sprawia, że po jakimś czasie stajemy się znużeni tą niecodzienną kompozycją. Niektóre z nich, w połączeniu z szatą graficzną książeczki i jej jaskrawością są czasem niepokojące. Michał Szturomski stworzył jednak dzieło niezwykłe. Pokazał, że nawet opowieść o sowach może być ciekawa.

Sowy-polski-podział-gatunkowy-recenzja-okładka


Sowy Polski
Podział Gatunkowy
Koncepcja całości, muzyka, MIKS muzyki – Michał Szturmowski
Lektor – Piotr Bujno
Rejestracja Lektora – Remek Zawadzki, Michał Szturmowski
Ilustracje – Kasia Walentynowicz
Projekt Graficzny – Beata Dejnarowicz
Teksty o sowach – Sławomir Rubacha, Sławomir Niedźwiecki, Stowarzyszenie Ochrony Sów
Mastering – Błażej Domański, Studio 7
Współpraca Koncepcyjna – Natalia Siódmak

Magdalena Konarska

Autor: redakcja

19.05.2016