Rozważania na temat życia

Kategoria:

Podtytuł notki: ,,Aborcja na Życzenie – Aborcja na Złe Życzenie”

czyli – ‚Jak ,,właściwie”/niewłaściwie zabić siebie?’

Każdy, kto sporo w życiu czytał, wie to, że już starożytni myśliciele, mówcy rozważali wartość życia, jego wartość ideologiczną.
To jest bardzo ciekawe, iż po tylu latach nawet najlepsze, najcelniejsze myśli i rozważania pozostają ,,tylko” widmem tamtych rozważań.
Pamiętajmy; każda z osobna myśl decyzyjna zlewa się w całość (kształtując kolejną ,,formę”), zasada ta również dotyczy łączenia się dziedzictwa intelektualnego i kulturalnego (naukowego) ze strumienia ogólnej świadomości – zarówno:
– z przeszłości
– z teraźniejszości
– z przyszłości.
. . .
Rozważając zagadnienia uszanowania życia i bieżący polityczny-obyczajowy problem aborcji w naszym kraju, należy mocno podkreślić to, że nie da się ustalić jednoznacznej postawy moralnej do tego typu problemów.
Złożoność życia, zachowań i postępowań, MECHANIZMY DZIAŁAŃ LUDZI NA LUDZI, zależności – zawsze spowodują ,,obalenie” dobrego według nas stanowiska na problem ogólny.
Ten bardzo ważny problem ogólny staje się jednostkowy przy każdym jednorazowym wyborze – i tyle, ile wyborów – tyle w zasadzie powinno być ocen, ale nie ostatecznego osądzenia człowieka lub nawet rozsądzenia sprawy.
. . .
W przypadku rzeźby, każdego wytworu sztuki możemy dokonać ostatecznego jakby, finalnego – choć także tylko jedynie w pewnym wymiarze symbolicznym – podsumowania naszych odczuć i postawy względem danego obiektu (i zagadnienia);
– dając na przykład ocenę od 0 do 10.
W przypadku ,,zniszczenia”/zakończenia ,,wytworu” życia już takiej – przyjmijmy na chwilę – JEDNOZNACZNEJ (dość jednoznacznej i dobrze określającej) postawy przyjąć nie możemy…
Co więcej: nawet nie mamy do tego prawa.
Temat aborcji jest przykry, bardzo przykry i jest tragiczny. Zarówno od strony praktycznej, co teoretycznej. W dyskusji zapalnej przyjmujemy przeważnie bardzo dalekie od siebie stanowiska, co prowadzi do konfliktu, a nie wypracowywania wspólnych podsumowań. Dwa przeciwstawne obozy w tym dyskursie są od siebie bardzo daleko, tutaj stanowiska nie można złagodzić, a przynajmniej jest bardzo trudno. O ile w przypadku sztuki, nawet kontrowersyjnej, można nieco zbliżyć się w stonowaniu określeń, dobierając ,,odcienie barw stanowisk”, to tutaj nie.
Jesteśmy zazwyczaj zero-jedynkowi czyli mocno na prawo albo mocno na lewo.
. . .
Być może ta sama osoba – matka – z tymi samymi problemami, swoją osobowością, psychiką, rozumowaniem – W INNYCH OKOLICZNOŚCIACH ,,ZEWNĘTRZNYCH” albo w innym czasie – np. w dalekiej przyszłości od teraz – podjęłaby zupełnie inną decyzję.
. . .
Chciałbym teraz podać jeszcze pod rozważanie Państwa kilka zupełnie innych przykładów: zabijania siebie, zabijania człowieka, ZABIJANIA CZŁOWIECZEŃSTWA;
– rozgrzeszanie zabijania ludzi w imię wojny obronnej
– zabicie człowieka [1.) celowe, 2.) nieumyślne – w obronie koniecznej (lub takiej, która wydawała się obroną konieczną): A.) własnej, B.) kogoś z rodziny, C.) osoby poszkodowanej/prześladowanej w jakiś okolicznościach]
– samobójstwo: 1.) wybór natury filozoficznej, 2.) samobójstwo po depresji i nie poradzeniu sobie z problemami życia
– decyzja wyboru oddania życia za ideę: starożytny przykład oddania życia w imię wyznawanych idei i pozostania w więzieniu; zamiast możliwej ucieczki
– decyzje o narażaniu życia innych (np. cywilów) w czasie wojny w imię celu wyższego – przykładem decyzja o rozpoczęciu kontrowersyjnego Powstania Warszawskiego.
. . .
Opowiadam się PERSONALNIE ZA POPIERANIEM ŻYCIA W KAŻDEJ ODSŁONIE, ale świat jest bardzo daleki od ideału; biorąc pod uwagę złożoność mechanizmów i wielkość skomplikowanych obszarów życia – wyrażam poparcie ogólne dla postaw pozwalających kobiecie wybrać swoje stanowisko decyzyjne dotyczące jej i jej dziecka.
A ultra-prawicowych i prawicowych (a także niektórych centrowych-prawicowych) polityków pytam:
Czy są gotowi chwycić za broń w razie hipotetycznej agresji na Polskę, narażając zdrowie (ew. życie) własne w imię obrony matek, sióstr, dzieci, starców – nie mogących się skutecznie bronić?
Takich przykładów-paradoksów natury etycznej można wymienić kilka i jeśli bezkompromisowo chcemy bronić życia za pomocą rygorystycznego prawa, które zaostrzymy, brońmy, tylko bądźmy wtedy konsekwentni również w innych przypadkach NARUSZANIA MAJESTATU ŻYCIA.
Łatwo lub ,,łatwo” jest deklarować się OBROŃCĄ ŻYCIA, ale czy jesteśmy uczciwie i realnie w imię tych zasad gotowi do jego konsekwentnej obrony – zawsze i w każdym temacie?
Czy ktoś, kto w dyskusjach obrzuca błotem drugą stronę, kreując się na honorowego rycerza i obrońcę sprawy, pójdzie na pomoc drugiemu człowiekowi, który jest w dniu codziennym bity na ulicy (co grozi czasem poważnym uszczerbkiem na zdrowiu, a nawet śmiercią)?
Karcący niejednokrotnie kobiety – ultraprawicowi politycy – zapominają, że to często mężczyzna ucieka lub nie daje rady psychicznie wobec wielu poważnych problemów życiowych.
. . .
Dlatego podkreślam; szanując życie; jestem generalnie zwolennikiem (PRZYCHYLAM SIĘ do…) pozostawiania prawa wyboru kobiecie w kwestii aborcji. Oczywiście, jest to arcy-trudny i skomplikowany temat i problem. I mnóstwo osób ma prawo do różnorodnych opinii na ten temat, byleby dyskusje kształtowały się w ramach nie atakowania drugiego człowieka za jego poglądy i w ramach podstawowej kultury osobistej.
Ideałem by było, by wszyscy mieli dobre, poukładane życie i nie popełniali błędów, grzechów, przestępstw, świństw, ułomności i napadów wszelkich agresji. Ale ideału nie ma, nie ma modelu wzorcowego życia.
Świat jest pełen problemów, powikłań, beznadziei, słabości i bylejakości.
Dla mnie zawsze całokształt i wiele czynników będą wpływały na ocenianie problemów, a nie sztywny przepis.
. . .
Nie oszukujmy się, biskupi i czołowi politycy niewiele mają wspólnego i niewiele wiedzą o powszednim życiu, o zwykłych problemach ,,szarych” ludzi.
Zaimponowałby by mi polityk – i takiego można by słuchać jako prawicowego autorytetu – który w ramach ochrony życia i realnej walki o życie zadeklarowałby rok temu, że tysiąc złotych ze swoich dochodów będzie przeznaczał na misję ratowania życia bezdomnych zamarzających w zimie. I przez rok czasu dotrzymywał słowa…
Dlaczego w głośnych programach publicystycznych z udziałem senatorów, posłów, innych polityków nie znajdujemy tematów walki z alkoholizmem? Bo to dla państwa jest niewygodne? Ponieważ państwo ze sprzedaży ciągnie gigantyczne profity? Dlaczego nie wydano wojny wódzie i dlaczego tak opieszale walczono z dopalaczami? Każdego roku giną ludzie, setki…
Swego czasu różne państwa różnie groziły sankcjami za uchylanie się od obowiązku służby wojskowej – obrona kraju w razie napaści jest również arcy-ciężkim problemem.
Jest wiele bolączek, które prowadzą do śmierci: narkotyki, alkohol, piractwo drogowe, przemoc, karanie prób samobójstw, nędza, braki środków, sadyzm, różne prześladowania, fala… Prawica akurat chętnie wytacza działa w sprawie aborcji.
. . .
Jeśli maniakalnie i obsesyjnie konsekwentnie bronimy tak wszelkich wartości – to ja mam prawo odmówić powszechnego obowiązku obrony ojczyzny w razie wybuchu wojny (nie zrobię tego z racji poglądów osobistych i wychowania, ale podaję jednostkowy-personalny hipotetyczny przykład) – nie tylko jako żołnierz natarcia brygady zmechanizowanej prawdopodobnie szybko (bardzo szybko) zginę, zadaniem moim jest zabicie: zakończenie życia co najmniej kilkorga ludzi – niewinnych raczej – bo wykonujących …rozkazy… ROZKAZY ZABIJANIA.
– Politycy nie chadzają na wojnę, to i o wojnie/zabijaniu nie wypowiadają się… – Prawda? A może jednak nie.
. . .
Dokonując aborcji kobieta zabija cząstkę własnego ja, zabija życie, zabija siebie, bo zabija człowieczeństwo, ale czy nie robimy tego na co dzień; w wojnach, w zdradach, oszukując, wypierając się siebie, doprowadzając do wypadków i przyzwalając na zło, które prowadzi do dramatów?
. . .
I na koniec: dla przeciwwagi rdzenia sensu większości notki i podsumowań; podam mądry cytat i myśl z – już ulubionej i czytanej wielokrotnie – książki pana Michała Hellera, z ,,Filozofii Przypadku”:
,, … Boże współdziałanie z człowiekiem jest ,,neutralne” i to od człowieka zależy, czy łaska, którą otrzymuje, będzie skuteczna, czy tylko wystarczająca, ale przez człowieka niewykorzystana. …”
Niech każdy odpowiada za swoje sumienie na tym świecie. I zachęcajmy, wychowujmy, podtrzymujmy wyznawane wartości i tradycje – wskazujmy i zachęcajmy, a nie straszmy, nie krzyczmy groźbami i nie atakujmy drugiego człowieka, pozostawiając mu; możliwość wyboru (zawsze); wolną nieskażoną niczym duszę (w znaczeniu duchowości i uczuć na Ziemi) i wolność ogólnoludzką…

Autor: Maciej Markisz

02.10.2016