„Wład Palownik. Prawdziwa historia Draculi.” to niewątpliwie książka biograficzna, historyczna i wciągająca. Zagmatwana, wielowątkowa, wielopłaszczyznowa. Zdecydowanie polecam ją tym, którzy po obejrzeniu „Draculi. Historii (nie)prawdziwej” odczuwali niedosyt głównym bohaterem, a przesyt fantastyką i płytkością. Dlatego uprzedzam uczciwie – jeśli sięgacie po tę pozycję tylko dlatego, że szukacie rozszerzenia tego, coCzytaj dalej…

Tak się złożyło, że miałam okazje wybrać się do kina na Miasto 44. Przed seansem oczywiście widziałam zwiastun, który trudno było przeoczyć pośród różnorakich newsów filmowych. Miałam nadzieje, że zapowiedź pokazuje mi tylko jego część, że znajdę nowe sceny, które mnie pozytywnie zaskoczą. I oczywiście tak było. Jakie są moje odczuciaCzytaj dalej…

„Ludzie to więcej niż emocje. Mają myśli i powody, by postępować tak, jak postępują.”   Ostatnio było bardzo głośno o trzeciej części „Wielki błękit” i chciałam poznać całą serię. Dawno nie czytałam książki dystopijnej, a lubię ten gatunek. Byłam ciekawa, jak autorka tym razem pokaże świat za kilkadziesiąt lat iCzytaj dalej…

Satan Your Kingdom must come down, czyli Apokalipsa wg. Ćwieka. Kłamca nie skończył się na Kill’em all. Kłamca skończył się wcześniej, a ostatnia część jest tylko dopełnieniem upadku. Po słabej części trzeciej i długim oczekiwaniu na zakończenie opowieści o Lokim, apetyty fanów były bardzo rozbudzone. I niestety, ale nie zostałyCzytaj dalej…

Jesteś kobietą z mocno zaawansowaną trzydziestką, ale jeszcze po właściwej stronie czterdziestki. Jedynaczką. Twój ojciec zostawił matkę (i Ciebie), gdy byłaś malutka. Próbujesz ułożyć sobie życie, choć bez rewelacyjnych skutków. Posiadasz talent, który chcesz pokazać światu, ale paradoksalnie sama w niego często wątpisz. Coś jest z Tobą nie tak! AleCzytaj dalej…

Gdybyś zapytał mnie, kiedy pierwszy raz zetknęłam się z „Miłością na marginesie” autorstwa Yōko Ogawa myślę, że nie umiałabym znaleźć odpowiedzi. Z perspektywy czasu, Nasze pierwsze spotkanie porównałabym do swego rodzaju zauroczenia. Uczucia, choć delikatnego to jednak na tyle silnego by mogło przetrwać próbę. Literatura dalekiego wschodu podobnie jak nazwiskoCzytaj dalej…

Z niecierpliwością czekając na zwieńczenie trylogii Stulecie książką „Krawędź wieczności”, postanowiłam przypomnieć sobie losy moich ulubieńców. „Upadek gigantów” i „Zima świata” to jedyne książki po Harry’m Potterze, którym dałam 10/10. Jestem wielką fanką twórczości Kena Folletta (głównie jego powieści z akcją w czasach II wojny światowej, czyli – „Kryptonim Kawki”,Czytaj dalej…

Nieoczekiwanie dostajesz w prezencie miniaturę swojego domu/boku tudzież mieszkania, w którym mieszkasz. Autor tego osobliwego dzieła w maleńkich ścianach zamknął Twoje życie. Perfekcyjnie odtworzył otaczające Cię sprzęty, rodzinę, znajomych, z którymi spotykasz się w czterech kątach. Nie potrafisz opisać słowami zachwytu, będącego rezultatem otrzymanego daru. Podziwiasz kunszt, dokładność, przenikliwość artysty,Czytaj dalej…

Nigdy nie uważałam siebie za tradycjonalistkę. Owszem, mam swoje zasady, których nigdy nie złamię, ale tradycja, jako taka to dla mnie przyznam pojęcie wysoce abstrakcyjne. Tyczy się to także moich czytelniczych doświadczeń. Z chęcią sięgam po ebooki, książki młodzieżowe, a w kolejce do przeczytania mam sporo historii przeniesionych na ekran,Czytaj dalej…