„Numery” – Janusz Zdunek

Kategoria:

Całkiem niedawno miałam okazję oglądać „La La Land” i jedna wypowiedź głównej bohaterki zapadła mi szczególnie w pamięć. Mia (tak miała na imię) mówiła o tym, że jazz jest dla niej muzyką, która kojarzy jej się z przyjęciami, podczas których można ją przegadać. Ostatnio trochę się nad tym zastanawiałam, bo to może dotyczyć wszelkich utworów muzycznych czy kompozycji. Czy faktycznie instrumentale muszą stanowić nic nieznaczące tło rozmów?

Quite recently I had the opportunity to watch „La La Land” and one saying of the main character was especially memorable for me. Mia (that was her name) said that jazz is the music, which reminds her of the coctail parties during which it can be out-talked. Lately, I was thinking about it, because it can relate to any music or compositions. Do the instrumentals actually have to be a meaningless background for conversations?


Płyta Numery, która ukazała się 27 stycznia na rynku muzycznym składa się z 11 kompozycji Janusza Zdunka. Muzyk jazzowy, trębacz mocno związany z yassem – czyli połączeniem jazzu, współczesnej muzyki improwizowanej i folku. Zdunek współpracował z wieloma polskimi wykonawcami, tj. Kazik, HappySad, Strachy na Lachy, Maanam, ponadto jest członkiem zespołów Kult i Marienburg. Mimo że jest to solowy album muzyka, można usłyszeć wpływy bandów, z którymi współpracuje.

The album „Numbers”, which was released on January 27, consists of 11 compositions by Janusz Zdunek. Jazz musician, trumpeter strongly connected with Yass – that is a combination of jazz, improvised contemporary music and folk. Zdunek has collaborated with many Polish performers, ie. Kazik, HappySad Strachy na Lachy, Maanam, moreover, is a member of the bands Kult and Marienburg. Although it’s his solo album, you can hear influences of bands, with which he cooperates.


Ta płyta to taki relaks, oderwanie od codziennego zgiełku. We współczesnym świecie wszystko próbuje się przekrzyczeć – ludzie ludzi, nagłówki gazet, reklamy – żyjemy w chaosie, który nieustannie staje się głośniejszy. Utwory, w których nie ma wokalu, dają nam szansę skupić się na muzyce, jej brzmieniu i jakości – które niejednokrotnie są zagłuszane przez teksty piosenek. Na płycie tylko jedna kompozycja pojawia się z tekstem, który nawet nie jest śpiewany (głosu użyczył członek Kultu, Jarek Ważny), dzięki czemu możemy chłonąć tę muzykę. Moim ulubionym utworem z tej płyty jest bez dwóch zdań „9”, które pokochałam od pierwszego przesłuchania.

This CD is a relaxation, detachment from the everyday hustle and bustle. In today’s world everything tries to outshout – people other people, headlines, advertising – we live in a chaos that constantly becomes louder. Tracks in which there are no vocals, give us a chance to focus on the music, its sound and quality – that are often drowned out by the lyrics. On the album only one composition appears with the text that isn’t even sung (voiced by a member of Kult – Jarek Ważny), so we can soak up the music. My favorite song on this album is without a doubt „9”, which I loved from the first hearing.

 


Janusz-zdunek-numeryNie tylko album „Numery” jest interesujący, ale sam nurt yassowy. Wcześniej nie interesowałam się jakoś bardzo tym gatunkiem, a myślę, że warto co nieco o nim wspomnieć. Termin ten powstał w latach 90. – może stąd brak mojego zainteresowania, biorąc pod uwagę, że jestem rocznikiem ’95 (albo mnie jeszcze nie było na świecie, albo byłam stanowczo za młoda, żeby się zainteresować)… Pomijając moją metrykę, został on stworzony dla nowego nurtu muzycznego, który narodził się w Polsce. Muzycy chcieli podkreślić oryginalność proponowanej przez siebie twórczości, dystansując się od polskiej sceny jazzowej, która była bardzo krytyczna wobec yassowców.

Not only album „Numbers” is interesting, but the yass stream. I hadn’t been interested in this genre, and I think that it’s worth to say few words about it. This term was created in the 90s – may hence the lack of my interest, considering that I’m ’95 (I wasn’t born, or I was far too young to be interested)… Despite those numbers, it was created for the new trend of music that was born in Poland. Musicians wanted to emphasize the originality of their proposed works, distancing themselves from the Polish jazz scene, which was very critical of yass.


Co mogę napisać na koniec? To z pewnością nie jest płyta z muzyką, która można przegadać podczas koktajlu. Dla mnie jest to album, którego powinno się słuchać w skupieniu w domu, bądź podczas koncertu, aby go w pełni docenić. Zaskakujący, intrygujący, elektryzujący – to słowa, które najlepiej opisują ten krążek.

What can I write at the end? This is certainly not the album that you can out-talk during cocktail. For me, this is the album you should listen intently at home, or during concert, to fully appreciate it. Surprising, intriguing, electrifying – these are the words that best describe this CD.

Autor: Klaudia Blo

23.02.2017