Kwiecień  18 - zazyjkultury

Nowości na ekranie: kwiecień 2018

Kategoria:

Filmowa wiosna, w odróżnieniu od ostatniej, w tym roku wyjątkowo nas rozpieści. Podczas gdy zwykle kwiecień w kinie to miesiąc albo z góry skazanych na porażkę, albo zwyczajnie mało interesujących tytułów, które nie znalazły dla siebie miejsca w bardziej atrakcyjnym terminie, tak tym razem jest wprost przeciwnie. Wystarczy powiedzieć, że właśnie w tym miesiącu w kinach na całym świecie zagości prawdopodobnie najgłośniejszy, najbardziej oczekiwany i prawdopodobnie najbardziej dochodowy film tego roku. Tak, tak – wiecie, o który tytuł mi chodzi. Jednak oprócz epickiej potyczki Thanosa z pokaźną ekipą superbohaterów, w repertuarze znajdziemy też inne ciekawe tytuły. Wśród nich m.in. wzbudzający niemałe emocje, nagrodzony Srebrnym Lwem w Berlinie film Małgorzaty Szumowskiej, kipiąca nostalgią produkcja od samego Spielberga czy animacja poklatkowa o bezdomnych psach od pewnego lubującego się w symetrii i przeestetyzowaniu twórcy.  A to tylko skrawek tego, co nas czeka. Spójrzcie na seriale…


FILMY 

Zestawienie obejmuje 10 filmów ułożonych w kolejności polskich dat premier!

 

Tomb Raider – 6 kwietnia

Ostatnie adaptacje gier mówiąc bardzo, ale to bardzo delikatnie – nie były najlepsze. Wszelkiej maści „Assassin’s Creedy” czy ciut lepszy, ale wciąż rozczarowujący „Warcraft”, to tylko dowody na poparcie tej tezy. Niestety, niewiele argumentów stoi również za sukcesem nowego Tomb Raider. Poza jednym, ale za to bardzo istotnym – Alicią Vikander. Jeśli więc obejrzę ten film, to głównie dla tej utalentowanej aktorki i z wiarą graniczącą z pewnością, że i tak nie może to być gorsze niż filmy z Angeliną Jolie.


Twarz – 6 kwietnia 

Po dla jednych artystycznym i głęboko metafizycznym, a drugich nieco pretensjonalnym „Body/Ciało”, Małgorzata Szumowska znów prowokuje niemałe emocje swoim kolejnym filmem pt. „Twarz”. Będący źródłem zachwytu zagranicznych dziennikarzy i nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem w Berlinie film polskiej reżyserki, na naszym podwórku wzbudza skrajne emocje – od zachwytu, po rozczarowanie, a nawet oskarżenia o antypolskość, opieranie się tylko i wyłącznie na negatywnych stereotypach oraz przeinaczanie opartej na faktach historii (czego osobiście nie rozumiem). Cóż, wszystko to sprawia, że tym bardziej chce iść do kina i sam przekonać się ile w tych zarzutach prawdy, a ile nadinterpretacji obrażonych widzów.


Player One – 6 kwietnia 

Kolejny w 2018 roku film Stevena Spielberga jest adaptacją książki Ernesta Cline’a, która będzie skupiać ikony popkultury, podczas rozgrywającej się z perspektywy głównego bohatera w wirtualnej rzeczywistości akcji filmu. Fabuła „Player One” rozgrywa się w roku 2045, kiedy to świat znajduje się na skraju upadku i pogrążenia się w chaosie. Ludzie znajdują ratunek w OAZIE, ekspansywnym uniwersum rzeczywistości wirtualnej stworzonym przez błyskotliwego ekscentryka Jamesa Hallidaya. Przed śmiercią Halliday postanawia przekazać swoją niewyobrażalną fortunę pierwszej osobie, która odnajdzie cyfrowy easter egg ukryty gdzieś w OAZIE. Rozpoczyna się rywalizacja, która wkrótce ogarnia cały świat. Młody Wade Watts, kiepski kandydat na bohatera, postanawia dołączyć do karkołomnego, zakrzywiającego rzeczywistość wyścigu po skarb w fantastycznym uniwersum pełnym tajemnic, odkryć i niebezpieczeństw.


Balloons – 6 kwietnia 

Dave Franco w filmie od Netflixa (oby tym razem udanym), w którym wciela się w uzależnionego od heroiny bohatera, który wraz z siostrą i jej 2-letnią córką przemierza ulice miasta, aby odnaleźć ośrodek leczenia dla narkomanów.


Ciche miejsce –13 kwietnia 

Ajajajaj… jak ja na to czekam! Ciche miejsce, to bez wątpienia nie tylko dla mnie jeden z dwóch najbardziej oczekiwanych filmów grozy tego roku. Akcja  klimatycznego horroru rozgrywa się na farmie, w której pewna rodzina musi żyć w całkowitej ciszy. Każdy najmniejszy hałas może bowiem zwabić do ich domu tajemniczą istotę, polującą na wszystko, co wydaje jakikolwiek dźwięk. W rolach głównych wystąpi aktorskie małżeństwo Emily Blunt i John Krasinski, który dodatkowo jest współautorem scenariusza i reżyserem. Zwiastun mówi sam za siebie…


Nigdy cię tu nie było – 13 kwietnia

Historia byłego agenta do zadań specjalnych, mężczyzny pełnego sprzeczności, zagubionego, na krawędzi autodestrukcji. Widział już prawie wszystko, a prześladujące go wspomnienia sprawiają, że chciałby, aby świat o nim zapomniał. Jednak gdy zaginie pewna nastolatka, podejmie się jej odnalezienia. Wkrótce przekona się, że w jego misji nic nie jest tym, czym się wydaje. Gotowy na wszystko, by uratować dziewczynę, niespodziewanie otrzyma szansę ocalenia samego siebie.


Wyspa psów – 20 kwietnia

Nowa animacja poklatkowa od Wesa Andersona. Kto oglądał „Fantastycznego Pana Lisa” ten wie, że nic więcej nie trzeba dodawać. Po prostu trzeba to oglądnąć.


Raz się żyje – 20 kwietnia

Richard Rusk to współwłaściciel koncernu farmaceutycznego, który stoi przed wielką szansą międzynarodowej ekspansji. Kropką nad „i” ma być spektakularne wejście firmy na giełdę. Okazuje się jednak, że grupa sprytnych oszustów zastawiła sidła na nieco lekkomyślnego, jak się okaże biznesmena, który podczas podróży do Meksyku pozwoli sobie przedwcześnie uczcić nadchodzący sukces. Skutki jednej nocy będą opłakane…


Avengers: Wojna bez granic – 26 kwietnia 

Prawdopodobnie najbardziej oczekiwany film roku. Nie napiszę o nim nic, co by nie było już napisane, dlatego podzielę się z Wami tym czego sam oczekuje. Po pierwsze – niech Thanos będzie takim badassem na jakiego wygląda w zwiastunach (typ wygląda jakby wstał dopiero z łóżka a i tak mógł powalić sam całe Avengers), a nie kolejnym przeciętnym antagonistą którymi do tej pory raczył nas Marvel. Po drugie – niech będzie to tak spójne i tak dobrze wyreżyserowane, jak „Wojna bohaterów”, czyli poprzedni film braci Russo. Po trzecie – Niech ktoś da w końcu Kapitanowi tę cholerną tarczę!


Śmierć Stalina – 27 kwietnia 

Zakazany w Rosji film Armando Iannucci’ego, to zabawna tragikomedia z niezłą obsadą, której tłem jest właśnie tytułowa śmierć radzieckiego dyktatora. Pośród elit władzy rozpoczyna się walka o dominację i wpływy po zmarłym przywódcy. Niektórzy chcą naprawy i pozytywnych zmian, a plany innych mogą pogrążyć kraj jeszcze bardziej.

 

Pozostałe:

Maria Magdalena – 6 kwietnia (Wielka Brytania/ reż. Garth Davis) - trailer
Lato 1993 – 6 kwietnia (Hiszpania/ reż. Carla Simón) - trailer
Życzenie śmierci –13 kwietnia (USA/ REŻ. Eli Roth) - trailer
Huragan –13 kwietnia (USA/ REŻ. Rob Cohen) trailer
Znikasz – 13 kwietnia (Dania/ REŻ. Peter Schønau Fog) - trailer
Dorwać Gunthera – 27 kwietnia (USA/ REŻ. Taran Killam) trailer

SERIALE

Zestawienie obejmuje 5 seriali ułożonych w kolejności amerykańskich dat premier!

 

Legion: sezon II – 3 kwietnia 

Legion to serial, w którym zakochałem się po uszy od pierwszych minut pierwszego odcinka. Jest to moim zdaniem nie tylko najlepszy serial zeszłego roku, ale i jeden z lepszych serialów kilku ostatnich lat. Czemu? Zastanawialiście się, co by było gdyby nagle Wes Anderson, David Lynch i Stanley Kubrick postanowili stworzyć razem serial superbohaterski? Teraz już nie musicie. Znajdziecie tu teatralność i wyestetyzowanie jak u reżysera „Grand Budapest Hotel”, niepewność, surrealizm i psychodeliczną brzydotę jak u twórcy serialu „Twin Peaks”, a niektóre nazwy i przede wszystkim scenografia, jawnie nawiązują do „Mechanicznej pomarańczy” czy „Lśnienia”. Drugiego w tak piękny sposób pojebanego serialu nie widziałem i do premiery drugiego sezonu pewnie nie zobaczę. Poza tym Aubrey Plaza… Dan Stevens… złoto.


The Expanse: sezon III – 11 kwietnia

Moim zdaniem jeden z najbardziej niedocenianych seriali na telewizyjnym rynku. Kolejny sezon mrocznej space opery stacji SyFy, to zdecydowanie coś na co warto zwrócić uwagę w tym miesiącu. Wierzcie mi lub nie, ale to dużo lepszy serial niż wiele innych produkcji tej stacji, które faktycznie – mocno odbiegały od moich i zapewne Waszych oczekiwań.


Zagubieni w kosmosie – 13 kwietnia

Współczesna wersja popularnego serialu science fiction z lat 60-tych. Akcja przenosi nas do roku 2046. Kolonizacja innych planet stała się możliwa, a Robinsonowie pomyślnie przeszli testy i znaleźli się w gronie wybrańców, którzy mają rozpocząć nowe życie w lepszym świecie. Jednak w trakcie podróży koloniści są zmuszeni awaryjnie lądować na nieznanej planecie, gdzie muszą współpracować i nawiązać nowe sojusze, aby przetrwać w niebezpiecznym, obcym otoczeniu, lata świetlne od oryginalnego miejsca przeznaczenia.


Westworld: sezon II – 22 kwietnia

Pierwszy sezon serialowej produkcji HBO, z którą odpowiada m.in. Jonathan Nolan i Lisa Joy, był niesamowitym przeżyciem. Zostawił we mnie jednak małą nutkę rozczarowania połączoną z niedosytem. Mam nadzieję, że drugi sezon, w którym twórcy będą mogli eksplorować już inne futurystyczne parki, nie ograniczając się do westernowej stylistyki Wild West, okaże się dobrym rozwinięciem serialu, którego mnóstwo wątków wciąż czeka na swój dalszy ciąg. Szczególnie, że jak twierdzą twórcy – pierwszy sezon był zaledwie prologiem do całej historii Westworld.


Opowieść podręcznej: sezon II – 25 kwietnia

Jeden z lepszych seriali zeszłego roku. Nagrodzona prestiżową statuetką Emmy Opowieść podręcznej wniosła sporą świeżość i uwiodła mnie swoją znakomitą warstwą realizacyjną, grą aktorską (nie tylko znakomitej Elizabeth Moss) oraz – choć w tym przypadku słowo ‚uwiodła’ wydaje się niestosowne’ -zaprezentowaną wizją dystopijnego świata. Dawno nie widziałem nic takiego co było tak ponure, smutne i przez niesprawiedliwość – strasznie irytujące, a jednocześnie intrygujące, angażujące jak świat przedstawiony w serialowej adaptacji powieści Margaret Atwood. Dobijająca realizmem wizja opanowanych przez religijnych fanatyków Stanów Zjednoczonych, którzy przez niż demograficzny, sprowadzają garstkę płodnych kobiet do roli reproduktorów, doczeka się swojej kontynuacji w drugim sezonie. Oby tak dobrym, jak pierwszy.

 

Pozostałe:

Dzieciak rządzi: Znów w grze – 6 kwietnia (USA/ Netflix) - trailer
Deep State – 9 kwietnia (Wielka Brytania/ FOX) - trailer
Fear the Walking Dead: sezon IV – 23 kwietnia (USA/ AMC) trailer
Autor: Filmoholik

06.04.2018