film

Non-stop kolor – Maria Sadowska oraz http:// – Bartosz Kruhlik.

Kategoria:

Dzisiaj opowiem Wam o dwóch filmach: słabym „Non-stop kolor” Marii Sadowskiej oraz dającym nadzieje na świetlaną karierę reżysera „http://” Bartosza Kruhlika.

Wydawało mi się, że skoro Maria Sadowska (świetna piosenkarka) opowiada o środowisku trzydziestoletnich muzyków, to nie może być klapa. non-stop-kolorDodatkowo film został umieszczony w projekcie „30 minut” pod patronatem Studia Munka, który mnie osobiście kojarzy się z naprawdę dobrymi debiutami.
Niestety myliłam się. Film jest trochę podobny do wydmuszki. Kolorowy, głośny, ale pusty w środku. Być może reżyserka chciała nam pokazać, jak bardzo zepsute jest jej pokolenie.
Wyszło jej to zupełnie na opak. Pokazała, jak bardzo zepsute mogą być polskie filmy…

Obsadę miała całkiem niezłą. W roli pierwszoplanowej – Anita Jancia, aktorka może nie przysłużyła się polskiej kinematografii, głównie gra w serialach, ale gdy zagra w czymś ambitniejszym, to wstydu produkcji nie przynosi. W roli matki – Joanna Szczepkowska, wysokiej klasy aktorka, w rolach znajomych głównej bohaterki - Jan Wieczorkowski, Dorota Deląg, Anna Piróg, Eryk Lubos, Paweł Domagała – może nie wszystkie nazwiska Wam cokolwiek mówią, ale wierzcie mi na słowo, odpowiedni scenariusz i z tych aktorów da się wykrzesać prawdziwe cuda.

W tym momencie nasuwa mi się refleksja, że reżyserka zdecydowanie bardziej postawiła na obsadę, niż na bohaterów. Efekt takiego zabiegu jest taki, że wówczas perspektywiczne nazwiska nie mają za bardzo, co grać w tym filmie, bo nawet Muza (główna bohaterka) jest tak zbudowana, że nie budzi w nas żadnych emocji. Jej zachowanie (jak i pozostałych bohaterów) jest niedorzeczne, a niemal każdy dialog ma uświadomić widzom wielkie mądrości, co wygląda bardzo sztucznie. Jedynym mocnym akcentem jest muzyka, aczkolwiek nie każdemu przypadnie klubowe disco.

Myślę, że największym strzałem w kolano Marii Sadowskiej było nakręcenie filmu wg własnego scenariusza. Reżyserka i scenarzystka zarazem nie mając dystansu do swojej pracy, nie widziała błędów, które popełni. Efekty nie zadowalają.

O drugim filmie najprawdopodobniej nigdy nie słyszeliście. Nic w tym dziwnego. Bartosz jest jeszcze studentem łódzkiej szkoły filmowej, a „http://” to etiuda realizowana na początku studiów. Jednak ilość nagród zdobytych za ten krótki film zdecydowanie zachęca do zapoznania się z tytułem.

Film trwa niecałe dwanaście minut. Fabuła osadzona jest zimą, w lesie. Trzech dwudziestolatków postanawia nakręcić „śmieszny” film do Internetu. Ma im w tym celu posłużyć dwunastoletni brat jednego z nich. Mówią młodemu, że musi przejść test, po którym będzie członkiem ich paczki. Dwunastolatek nie ma w Bartosztej sytuacji nic do gadania, przecież nikt nie chce, żeby całe osiedle mówiło o nim „ciota”, prawda?

Plan przebiega pomyślnie, do momentu, w którym niewinna zabawa zamienia się w niemal śmiertelne niebezpiecznego dla najmłodszego z uczestników. Chociaż trudno tutaj mówić o uczestnictwie dwunastolatka, gdyż starsi koledzy i brat bawią się jego kosztem.
Wysokiej klasy aktorstwo (brawo dla Karola Puchatego, Bartłomieja Błaszczyńskiego, Marcina Podgórskiego i Piotra Piatoni), amatorska kamera oraz surowy krajobraz pozwalają wczuć się w wydarzenia przedstawione w filmie.

Oczywiście, zawsze jest do czego się przyczepić. Zdecydowanie, koniec budzi niedosyt.
Mówi się, że otwarte zakończenia dają pole do wielu interpretacji, jednak moim zdaniem o wiele lepiej by było, gdyby reżyser podsunął nam swoje własne zakończenie.

Ważne jest to, że Kruhlik nie moralizuje (tak jak to robi Maria Sadowska w „Non-stop kolor”), Kruhlik daje do myślenia.

Internet jest nasycony filmikami, podczas których bawią się tylko ich twórcy i widzowie, pozostali uczestnicy zazwyczaj nie mają dobrych wspomnień z kręcenia tego typu produkcji, mimo to takie filmy biją rekordy oglądalności (doskonałym przykładem jest YouTube’owy kanał  Sylwestra Wardęgi).

Na koniec, zapamiętajcie to imię i nazwisko – Bartosz Kruhlik, bo o tym panu będzie jeszcze bardzo głośno. Czego jemu i sobie życzymy.

Katarzyna Jüngst

Ikona wpisu pochodzi ze strony: https://www.indieboogie.com/blogs/starting-a-new-film
Zdjęcie z filmu Non stop kolor pochodzi ze strony: http://film.wp.pl/id,26694,idPhoto,108237,title,Non-Stop-Kolor,type,27,film_galeria.html
Zdjęcie z filmu „http://” pochodzi ze strony: http://kruhlik.com/

Autor: redakcja

11.07.2015