Nguyên Lê w Warszawie

Kategoria:

nguyen 1Na pytanie o muzykę wykonywaną przez Wietnamczyków przeciętny Polak wzruszy pewnie ramionami i zasugeruje „coś chińskiego”, choć Wietnamczycy nie przepadają za Chińczykami. Osoby bardziej zorientowane w world music pokręcą smutno głową i opowiedzą o współczesnym wietnamskim popie, gdzie całkiem niezłe głosy niestety nie równoważą się z niesamowicie tłuczkowymi podkładami utworów, żywo przypominającymi nasze disco-polo.
No, być może odezwą się także melomani i wspomną zwycięzcę X Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, Đặnga Thái Sơna; względnie Tôn-Thấta Tiếta, który stworzył świetną muzykę filmową do „Zapachu zielonej papai” i „Rykszarza”.

Tymczasem najbardziej znanym współczesnym muzykiem o wietnamskich korzeniach jest od ładnych paru lat gitarzysta „okołojazzowy” Lê Thành Nguyên, znany w Europie jako Nguyên Lê. I tu mała dygresja. Najpopularniejszym nazwiskiem wietnamskim, coś jak u nas Kowalski, jest w Wietnamie nazwisko Nguyen (Nguyễn). Zdziwiło mnie więc, że artysta urodził się jako Lê Thành Nguyên, pamiętałem bowiem, że Wietnamczycy najpierw podają nazwisko. Dopiero pochodzący z tego kraju Ngô Văn Tưởng wyjaśnił mi, że jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach – Nguyễn z literką to nazwisko, natomiast Nguyên z ê może już być częścią imienia.
Choć oboje jego rodzice byli Wietnamczykami to Nguyên Lê urodził się w Paryżu, i z Francją związał całe swe życie. Nie znaczy to oczywiście, że zapomniał o Wietnamie, gdyż wtedy nie powstałaby najlepsza moim zdaniem płyta artysty, czyli „Dragonfly” (2001), wspólny projekt z wokalistką Hương Thanh. To jak bardzo przesiąknięty Wietnamem jest ów album, najlepiej pokazuje utwór zamieszczony przeze mnie na dole dzisiejszego wpisu – „Gò Công Blues” („Blues z miasta Gò Công”). Co ciekawe, wirtuoz gitary, Nguyên Lê, gra tutaj na skrzypcach, i wychodzi mu to naprawdę dobrze.

Ale Nguyên Lê nie zamyka się tylko w pudełkach z napisami Francja i Wietnam. To prawdziwy artysta world music. Wśród 16 płyt firmowanych własnym nazwiskiem i drugich tylu, w których brał aktywny udział, znajduje się muzyka z Maghrebu, Japonii, Indii, Włoch, Stanów Zjednoczonych; jest nowe spojrzenie na twórczość Wolfganga Amadeusza Mozarta, są i własne wykonania przebojów Jimiego Hendrixa, jest wreszcie także aktywny udział na płycie „Silent Ways” tria Cæcilie Norby (Dania), Jack Danielsson (Szwecja), Leszek Możdżer (Polska).
Właściwie bardzo ciężko sklasyfikować twórczość pana Lê. Najłatwiej powiedzieć, że to jazz, jednak wytrawny fan tego gatunku muzyki od razu zaprotestuje, nie bez słuszności twierdząc, że to, co robi Wietnamczyk najlepiej nazwać okolicami jazzu.

Niemal rok temu, 27.01.2015 r., miałem okazję być na występie gitarzysty z Paryża. Do warszawskiego Studia Koncertowego Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego zaprosił go wielki promotor muzyki jazzowej w Polsce, twórca Warsaw Summer Jazz Days, Mariusz Adamiak.
Nie było kompletu publiczności, ryczących fanek w szale ściągających biustonosze, nie było także wielu bisów. A jednak koncert Nguyêna oraz towarzyszących mu perkusisty Jacka Kochana i kanadyjskiego kontrabasisty Chrisa Jeningsa podobał mi się. Tu był jazz. Nic około, zero world. Pure jazz and good job.
Tym razem do Warszawy oprócz Nguyêna Lê przyjedzie także Ngô Hồng Quang – mistrz gry na tradycyjnych lutniach używanych na północy Wietnamu: đàn nhị, đàn bầu i đàn tính. Obaj panowie wystąpią 22 grudnia w ramach reminiscencji filmowego Festiwalu Pięciu Smaków w klubie Hydrozagadka. Ujęło mnie zdanie z oficjalnej strony warszawskiego klubu reklamujące tą imprezę: „Zapraszamy na wyjątkowy koncert duetu, który w poszukiwaniu muzycznej doskonałości przekracza granice gatunku i łączy tradycje muzyczne świata, tworząc dynamiczne i pełne energii brzmienie”.
Myślę, że takiego zaproszenia nie można zlekceważyć. Bilety jeszcze są.

Nguyên Lê
Prawdziwe nazwisko: Lê Thành Nguyên
Ur. 14.01.1959 r. – Paryż, Francja.
Wybrane płyty: „Three Trios” (1997), „Dragonfly” z Hương Thanh (2001), „Purple – Celebrating Jimi Hendrix” (2002), „Songs of Freedom” z Linleyem Marthe i gośćmi (2011), „Celebrating The Dark Side Of The Moon” z Michaelem Gibbsem (2014).
Ważniejsze utwory: „Drifting On the Water” z Hương Thanh (2001), „Voodoo Child” (2002), „Mangustao” z Paolem Fresu i Dhaferem Youssefem (2006), „Pastime Paradise” z Ousmanem Danedjo, Himiki Paganotti i Keyvanem Chemiranem (2011), „Time” z Michaelem Gibbsem (2011).
Strona internetowa: www.nguyen-le.com

Autor: Jacek Wojciechowski

14.12.2015