Powidoki Piotr Strzezysz Recenzja Ksiazki Piotr

Powidoki – Piotr Strzeżysz

Kategoria:


Zgrzyt kół roweru, daleko ciągnąca droga, słońce i nieskrępowane poczucie wolności

– tak zaczyna się pierwsza wędrówka Piotra Strzeżysza, który w wieku kilkunastu lat wyrusza na wschód, aby zrealizować swoje dziecięce marzenie o samodzielnej wycieczce. Jako dorosły, doświadczony podróżnik ma za sobą dziesiątki odwiedzonych krajów i dwa razy tyle wspomnień z każdego z nich. Płynnym, magicznym językiem opowiada czytelnikowi o świecie przypadkowych spotkań, miejsc, ludzi.

,,Chłonąłem wszystko dookoła, jakby przyśnił mi się przydługi, ale przyjemny sen. Pierwszy smak malibu w nocnym klubie, pierwsze romantyczne pocałunki na uśpionej plaży, pierwsze przed i pierwsze po – wszystkiego było za dużo, wszystko działo się jednocześnie, za szybko.”

Samotna podróż rowerem po Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Islandii oraz Indii nie należała do łatwych wyzwań. Nieustanna zmiana miejsca wymagała od pisarza zaufania do przypadkowych osób, ale także odrobiny sympatii ze strony obcokrajowców. Na szczęście pan Piotr spotykał się z wieloma propozycjami pomocy. W barwną narrację wplata liczne ciekawostki na temat danego kraju, które poznawał najczęściej poprzez rozmowę z nieznajomymi. Jego wiedzy daleko jednak do konwencjonalnej notatki z przewodnika turystycznego – zostaje podana mimochodem w atrakcyjnej formie, nie nudząc ani przez chwilę. Dla czytelnika, który spodziewał się samych opisów drogi, krajobrazów, ulic, jest to pozytywnym zaskoczeniem.

,,Kucam na miękkim, szarym piasku, przebieram w nim palcami, szukam zapomnianych śladów, pozostawionych przez tych, którzy stąpali przede mną. Wkładam dłonie w nadpływające cicho fale, stopy grzęzną w mokrej ziemi, otulam się ciszą, rozmawiam z cieniami.”

Podczas wycieczek podróżnik poznawał życie. Obserwował je codziennie, ucząc się świata na nowo, odnajdując w nim sens. W książce zawarł refleksje ,,przywiezione” z odwiedzonych krajów, niekiedy wsparte cytatami z innych dzieł, np. Mrożka, Myśliwskiego. Każde adekwatnie odnosi się do treści danego rozdziału. Autor roztacza przed nami piękne historie, nie ukrywa jednak, że nie zawsze było tak kolorowo. Spotykał na swojej drodze naciągaczy, którzy liczyli na naiwność obcego. Raz nawet go okradziono.

„Może każde takie spotkanie, ci wszyscy przypadkowi ludzie na mojej drodze, zabierają jakąś cząstkę mnie, a ja zabieram cząstkę ich, i jedyne co po nas pozostaje, to niewyraźne, rozmazane powidoki, w których później, po latach, na próżno usiłujemy siebie odnaleźć. ”

Powieść czyta się w błyskawicznym tempie. Jest to lektura przyjemna i refleksyjna, wywołująca bardzo pozytywne emocje. Postać autora wydała mi się na tyle sympatyczna i ciekawa, że zapoznałam się również z prowadzonym przez niego blogiem na temat odbytych podróży.
Polecam „Powidoki” Waszej uwadze – jest to książka, do której z pewnością niejednokrotnie wrócę.

Anna Zborowska

Ikona wpisu pochodzi ze strony:http://podroznicy.byd.pl/piotr-strzezysz-otrzymal-kolosa-i-bedzie-gosciem-podroznikow/

powidoki-b-iext26972153

Tytuł: Powidoki

Autor: Piotr Strzeżysz

Kategoria: Literatura podróżnicza

Liczba stron: 168

Data wydania: 6.10. 2014

Autor: Anna Zborowska

22.05.2015