Muzyka world od A do Z – Natacha Atlas

Kategoria:

Nat1Słowo „atlas” kojarzy się z geografią, z dalekimi krainami, być może z tzw. egzotyką.
Któż bowiem chciałby sprawdzać w atlasie granicę niemiecko-holenderską czy, dajmy na to, system rzeczny we Francji? Nie, atlas brało się do ręki, by zlokalizować krainy, o których
mówił Tony Halik, a które opisywali Arkady Fiedler lub Oskar Budrewicz. Patagonia,
Tanganika, Radżastan… Mając w ręku atlas, wszystko stawało się jaśniejsze.

Zupełnie odwrotna sprawa jest z Natachą Atlas. Tu od lat snuje się domysły i przypuszczenia, czy pani Natacha jest stuprocentową Arabką, częściową Arabką a częściowo Żydówką, czy jednak w całości pochodzi z rodziny żydowskiej.
Sprawy nie ułatwia sama zainteresowana, co chwila podając inną wersję.
Pewne jest to, że uważa się za Arabkę, śpiewa po arabsku i wg zapewnień nie umie mówić ani myśleć po hebrajsku. Wg najnowszej wersji wokalistki dziadek Natachy Atlas urodził się w Egipcie, potem przez jakiś czas mieszkał
w Jerozolimie, by wreszcie móc wyruszyć do Europy. Babka miałaby rzekomo pochodzić z Maroka. Niektórzy biografowie się z tym zgadzają, dodają jednak, że zarówno dziadek, jak i babcia byli Żydami. Arabska Wikipedia podaje informację, że oczywiście Żydem, tym razem
tunezyjskim, był również ojciec piosenkarki. Tak czy inaczej, pani Atlas do żydostwa się nie przyznaje, śpiewa najczęściej po arabsku i czuje się Arabką.

Zresztą swoje życie prywatne także związała z Arabami, kolejno Egipcjaninem (słynny wokalista Hakim), Syryjczykiem i następnym
Egipcjaninem, tym razem żyjącym na Wyspach Brytyjskich.
Muzyka, jaką proponuje słuchaczowi Natacha Atlas to wg jej słów „nowoczesne chaâbi”, czyli miks muzyki arabskiej (głównie egipskiej), drum’n’bassu z elementami hip-hopu i reggae. Całość wychodzi na tyle oryginalnie, że w zasadzie nie można jej pomylić z inną
wykonawczynią.

Pod koniec sierpnia 2001 r. Natacha Atlas wystąpiła na XXXVIII Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie i o dziwo wygrała,
zostawiając w pokonanym polu m.in. Krzysztofa Krawczyka z Goranem Bregoviciem, czeską Romkę Verę Bilę czy softreggae’owy zespół brytyjski UB40. 7 lat później wokalistka powróciła do Polski na dwa koncerty, jeden z nich odbył się w stołecznym klubie Palladium,
drugi w ramach wrocławskiego Ethno Jazz Festival.

Druga płyta artystki, „Halim”, została poświęcona Abdelowi Halimowi Hafizowi (1929-1977), najsłynniejszemu wokaliście arabskiemu.
Natomiast ostatni jak na razie studyjny album Natachy Atlas, „Mounqaliba”, powstał zainspirowany poezją Rabindranatha Tagore’a (1861-1941).

W czasach internetu coraz rzadziej sięgamy po atlas. Zamieńmy więc atlas na… Natachę Atlas, tajemniczą Belgijkę o nie do końca
wyjaśnionym pochodzeniu i bardzo ciekawym głosie. Myślę, że warto uskutecznić taką zamianę.
Na końcu wpisu utwór pt. „Kidda” („W ten sposób”) z płyty „Halim”.

Natacha Atlas
Ur. 20.03.1964 r. – Bruksela, Belgia.
Dwukrotnie zamężna: 1. Hakim Abdulsamad Kamal (rozwód); 2. Abdullah Chhadeh (1999-2005, rozwód).
Wybrane płyty: „Diaspora” (1995), „Halim” (1997), „Gedida” (1999), „Something Dangerous” (2003), „Mounqaliba” (2010).
Ważniejsze utwory: „Dub Yalil” (1994) „Kidda” (1997), „Mon amie la rose” (1999), „I Put A Spell On You” (2001), „Ayeshteni” (2001).
Polska strona internetowa: http://natachaatlas.cba.pl

Autor: Jacek Wojciechowski

21.02.2015