Niewielu polskich artystów nagrywa płyty razem ze światowymi gwiazdami muzyki. Powody są różne, i z pewnością nie chodzi tu jedynie o kwestię finansową. Tym bardziej cieszą oko i ucho takie perełki, jak wydany 2,5 roku temu wspólny album Anny Marii Jopek i Gonzalo Rubalcaby pt. „Minione”. Na płycie, oprócz klasyka „Besame Mucho”, znajdują się same utwory śpiewane po polsku, choć grane przez kubańskie jazzowe trio Rubalcaby. To krążek, którego trzeba koniecznie posłuchać, tak jak warto dowiedzieć się co nieco o liderze tria.

Gonzalo Julio Gonzalez Fonseca, czyli późniejszy Gonzalo Rubalcaba, musiał zostać muzykiem, w zasadzie nie miał wyboru. Jego ojciec, Guillermo Rubalcaba (1927-2015), był pianistą i kompozytorem znanym szerszej publiczności z występu w formacji Buena Vista Social Club. Dziadek Gonzala, Jacobo Rubalcaba (1895-1960) grał na trąbce i puzonie, skomponował też wiele utworów w styli danzón. Urodzony w 1963 r. Gonzalo wzrastał więc w domu, w którym pojawiali się tak znani muzycy kubańscy jak: Frank Emilio Flynn (1921-2001), Peruchin (1913-1977) czy Felipe Dulzaides (1917-1991). Jednocześnie dzięki ojcu poznawał płyty mistrzów amerykańskiego jazzu: Charlie’ego Parkera, Dizzy’ego Gillespie’ego, Arta Blakeya i innych.

Mały Gonzalo początkowo miał dylemat czy zostać znanym pianistą czy perkusistą. Postawił na grę na pianinie i w klasie tego właśnie instrumentu skończył Konserwatorium Muzyczne pierwszego stopnia im. Manuela Saumella w Hawanie oraz Średnią Szkołę Muzyczną im. Amadeo Roldána. W 1983 r. dwudziestoletni Rubalcaba był już absolwentem Hawańskiego Instytutu Sztuk Pięknych (Wydział Kompozycji Muzycznej). Przez cały okres nauki w szkole Gonzalo grywał w klubach i salach koncertowych stolicy, jako nastolatek był nawet z Orquestą Aragon na tournée po Afryce i występach we Francji.

W 1985 r. Rubalcaba wraz z założonym przez siebie zespołem Grupo Proyecto udanie wystąpił na kilku festiwalach w Afryce Północnej oraz Berlinie Zachodnim, a już 2 lata później światło dzienne ujrzała pierwsza solowa płyta artysty z Hawany. Krążek „Mi Gran Pasion” („Moja wielka pasja”) był połączeniem jazzu z rytmami afrokubańskimi, z przewagą tego pierwszego.

Świat dowiedział się o Gonzalo Rubalcabie po tym, gdy w 1990 r. podpisał kontrakt z kultową amerykańską wytwórnią płytową Blue Note. To dla tego labelu hawańczyk nagrał 11 płyt w 9 lat, od nagrania koncertowego „Discovery: Live at Montreux” po wyprodukowany w 1999 r. przez Juana Carlosa Quesadę krążek „Inner Voyage”, a i później Rubalcabie zdarzał się flirt płytowy z wytwórnią należącą, co nie każdy wie, do Universal Music Group. Reżimowi kubańskiemu, z dyktatorem Fidelem Castro na czele, nie podobały się ciągłe wyjazdy i pobyty artysty z Hawany poza granicami kraju, więc chcąc uniknąć kolejnych trudności w opuszczaniu wyspy Rubalcaba przeniósł się w 1996 r. wraz z rodziną do stolicy Dominikany Santo Domingo.

W 2010 r. Gonzalo Rubalcaba wraz ze swym amerykańskim znajomym Garym Garimidim założyli własną wytwórnię płytową nazywając ją 5Passion. Dodać należy, że Gonzalo mieszkał już wtedy od 14 lat w Stanach Zjednoczonych, zaś od 7 lat był obywatelem amerykańskim.

Do dnia dzisiejszego Gonzalo Rubalcaba aż 14 razy był nominowany do Nagrody Grammy. Statuetkę zdobył dwa razy: w 2002 r. za udział w produkcji płyty Charliego Hadena (którego poznał osobiście w Hawanie 16 lat wcześniej i z którym łączyły go relacje przyjacielsko-zawodowe) pt. „Nocturne” oraz 3 lata później, również za współwyprodukowanie krążka Hadena, tym razem o tytule „Land of the Sun”. Obie nagrody przyznano w kategorii Najlepszy Album Jazz Latino.

W miesiąc po ukazaniu się w sklepach muzycznych wspólnej płyty Gonzalo Rubalcaby i Anny Marii Jopek, o której wspomniałem na początku, para artystów wystąpiła na koncertach w Polsce (m.in. w Łodzi i Warszawie). Były to premierowe koncerty kubańskiego artysty w Polsce. Pierwsze, ale na pewno nie ostatnie – nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. A w oczekiwaniu na wirtuoza pianina posłuchajmy sobie zamieszczonego na dole dzisiejszego wpisu utworu pt. „Ellioko” pochodzącego z wydanej w 1998 r. płyty „Antiguo”. Ellioko w języku joruba (używanym w wierzeniach afro-kubańskich) znaczy dwa.

Gonzalo Rubalcaba
Pełne nazwisko: Gonzalo Julio Gonzalez Fonseca
Ur. 27.05.1983 r. – Hawana, Kuba.
Żona: Maria (od XI 1986), 3 dzieci.
Wybrane płyty: „Mi Gran Pasion” (1987), „Discovery: Live at Montreux” (1990), „Antiguo” (1998), „Inner Voyage” (1999), „Minione” z Anną Marią Jopek (2017).
Ważniejsze utwory: „Ellioko” (1998), „Supernova 1” (2001), „Paseo Iluminado” (2005), „En la Orilla del Mundo” z Charliem Hadenem (2015), „Besame Mucho” z Anną Marią Jopek (2017).
Strona internetowa: TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Test AntySPAMowy *