Muzyka world od A do Z – Prince Buster

Kategoria:

pbus1Dwa tygodnie temu w szpitalu w Miami na Florydzie, wyniszczony serią udarów mózgu, zmarł Prince Buster, jeden z najważniejszych jamajskich artystów ska i rocksteady. Miał 78 lat.
Moje pierwsze zetknięcie z twórczością Prince’a Bustera było dziełem przypadku. Kilkanaście lat temu jedna z zabawnych reklamówek TV firmy Levi’s zawierała podkład muzyczny z utworem „Whine and Grine” (w wolnym tłumaczeniu „Jęczeć i stękać”). Te nagranie było tak inne od tego, co znałem, że postanowiłem zapoznać się z twórczością autora, i tak poznałem muzykę ska. „Whine and Grine” zamieszczam na dole wpisu.
Prince Buster przyszedł na świat w Kingston jako Cecil Bustamente Campbell. Już jako mały brzdąc uwielbiał śpiewać, a robił to np. podczas coniedzielnych mszy w kościele, do którego zabierała go babcia, lub w latach późniejszych po zajęciach szkolnych, gdy występował na scenach lokalnych klubów muzycznych w okolicach Orange Street.
Pierwszym profesjonalnym zespołem, z jakim związał się młody Cecil był popularny wówczas soundsystem, który prowadził Tom the Great Sebastian, czyli Tom Wong. Kilka lat wcześniej w tym samym soundsystemie karierę rozpoczynał najsłynniejszy później jamajski producent muzyczny, Coxsone Dodd. I to właśnie od Coxsone’a Dodda Cecil Campbell pobierał nauki w zakresie prowadzenia biznesu muzycznego. Pierwszy soundsystem Prince’a Bustera nazywał się Voice of the People, ale dopiero z kolektywem The Buster’s Group udało się Busterowi nagrać premierowe dwa utwory. W tym samym 1961 r. Prince Buster wyprodukował dla zespołu The Folkes Brothers hit „Oh Carolina”, który 32 lata później wywindował na szczyty list przebojów innego Jamajczyka, Shaggy’ego.
Lata 60. XX w. zdecydowanie należały do Prince’a Bustera. Jego przeboje, takie jak „Madness”, „One Step Beyond”, „Wash Wash” (z Ernestem Ranglinem na gitarze), „Whine and Grine” czy Al Capone nuciła cała Jamajka, choć trzeba powiedzieć, że jedynym utworem artysty, który wszedł do pierwszej setki zestawienia „Billboardu” było moim zdaniem mniej udane nagranie „Ten Commandments”.
W 1964 r. Buster za namową samego Muhammada Alego zmienił wyznanie i dołączył do Narodu Islamu (Nation of Islam). Nadal nagrywał dobre płyty, a jego utwory cieszyły się powodzeniem. Kariera artysty wyhamowała dopiero na początku lat 70. XX w. Powód był prosty – ska i rocksteady zostały zastąpione przez muzykę reggae. Skoro reggae to i ruch Rastafari, a przecież Prince Buster był muzułmaninem. Jedno kłóciło się z drugim.
W 1973 r. Buster wycofał się z przemysłu muzycznego (choć w 1976 r. ukazała się jeszcze jedna jego płyta studyjna). Artysta sporadycznie pojawiał się na scenie i w studiu nagraniowym, najczęściej przy okazji rocznic bądź jubileuszów. Były gwiazdor ska i rocksteady osiadł z rodziną na Florydzie.
W 2001 r. Prince Buster otrzymał od rządu Jamajki Order of Distinction, odznaczenie państwowe przyznane w uznaniu zasług na polu muzyki. Było to 3 lata po ponownym sukcesie utworu „Whine and Grine”, wykorzystanym w reklamie dżinsów.
Dziś artysty z Orange Street w Kingston nie ma już wśród żywych, ale jego na szczęście pozostały jego nagrania.

Prince Buster
Prawdziwe nazwisko: Cecil Bustamente Campbell.
Ur. 24.05.1938 r. – Kingston, Indie Zachodnie (obecnie Jamajka).
Zm. 06.09.2016 r. – Miami, Floryda, USA.
Żona: Mola Ali (1989-06.09.2016, jego śmierć), 3 dzieci: córka i 2 synów, m.in. Hanif.
Wybrane płyty: „I Feel the Spirit” (1963), „It’s Burke’s Law” (1965), „The Ten Commandments (From Man To Woman)” (1967), „Judge Dread Rock Steady” (1967), „Sister Big Stuff” (1976)
Ważniejsze utwory: „Little Honey” (1961), „Wash Wash” z Ernestem Ranglinem (1963), „One Step Beyond” (1964), „Al Capone” (1965), „Whine and Grine” (1968).

Autor: Jacek Wojciechowski

25.09.2016