Muzyka World Od A Do Z Hariprasad Chaurasia

Muzyka world od A do Z – Hariprasad Chaurasia

Kategoria:

hch2Wykonawcami indyjskiej muzyki klasycznej są zarówno hinduiści, jak i muzułmanie. Tyle że tym pierwszym przed nazwiskiem dodaje się słowo „Pandit”, zaś drugim „Ustad”. Oczywiście tyczy się to jedynie artystów wybitnych, mistrzów gry na tabli (indyjskim bębnie), sitarze (rodzaju gitary), sarodzie (inny instrument strunowy) czy choćby flecie bansuri.
Maestrem, jeśli chodzi o dźwięki bansuri jest Pandit Hariprasad Chaurasia. Ba, w Indiach nazywają go Bansuri Guru!
Rodzinnym miastem Hariprasada to Allahabad, wbrew nazwie ważny ośrodek religijny wyznawców hinduizmu (a przy okazji miejsce urodzin m.in. Jawaharlala Nehru i Indiry Gandhi). Ojciec Chaurasii wybrał dla syna karierę zapaśnika, w końcu sam kiedyś parał się tym sportem. Ale małego Hariprasada bardziej od zapaśniczych zmagań interesowała muzyka. Toteż w tajemnicy przed ojcem zaczął ćwiczyć grę na bansuri, czyli rodzaju bambusowego fletu poprzecznego. Bansuri to jeden z najstarszych instrumentów na kuli ziemskiej. Najdawniejsze wzmianki o tym flecie pochodzą z „Rygwedy”, a więc ok. 1500 r. przed naszą erą. Pierwszymi nauczycielami chłopca, a potem już młodzieńca, byli Pandit Rajaram z Allahabadu i Pandit Bholanath Prasanna z Benaresu. Ten pierwszy uczył go klasycznego śpiewu, drugi gry na indyjskim flecie.

Indie, a zaraz potem świat, usłyszały o zdolnym fleciście za sprawą jego duetu z Shivkumarem Sharmą, mistrzem gry na santurze (chordofon, na którym gra się za pomocą dwóch drewnianych pałek). Grupa Shiv-Hari nagrała w 1967 r. dla wytwórni EMI album zatytułowany „Call of the Valley” osiągając niebywały jak na tamte czasy sukces. Dość powiedzieć, że fanami tego krążka i eklektycznej muzyki proponowanej przez Sharmę i Chaurasię stali się tak słynni muzycy jak George Harrison, Paul McCartney czy Bob Dylan. W 2005 r. krytyk muzyczny Robert Dimery umieścił „Call of the Valley” na liście „1001 Płyt, Które Należy Przesłuchać Zanim Się Umrze”.
Chaurasia kontynuował współpracę zawodową z Shivkumarem Sharmą, choć w latach późniejszych polegała ona głównie na tworzeniu muzyki do filmów (m.in. do znanego w Polsce „Darr” z 1993 r., w reżyserii Yasha Chopry, z Sunnym Deolem, Juhi Chawlą i młodym Shah Rukhem Khanem w rolach głównych).

W 1968 r. Hariprasad Chaurasia wystąpił w utworze „The Inner Light” zamieszczonym na tzw. stronie B singla Beatlesów „Lady Madonna”. W „The Inner Light” słychać też innych muzyków indyjskich: Ustad Aashish Khan gra na sarodzie, Rijram Desad na akordeonie, Mahapurush Misra na podwójnym baryłkowatym bębnie mardal, zaś Hanuman Jadev na piszczałce zwanej shehnai. Zresztą Hariprasad Chaurasia to muzyk bardzo często współpracujący z artystami z innych kręgów kulturowych. Bo owszem, na subkontynencie indyjskim znany jest z występów z Zakirem Hussainem, najsłynniejszym, od czasu śmierci Raviego Shankara, żyjącym hinduskim wykonawcą muzyki klasycznej. Ale o wiele częściej Chaurasię można spotkać w studiu koncertowym razem z Johnem McLaughlinem czy Janem Garbarkiem. Nie znaczy to, że Indie nie doceniają twórczości muzyka. Co to, to nie. Bansuri Guru otrzymał wiele indyjskich nagród i odznaczeń, łącznie z przyznanym mu w 2000 r. przez prezydenta kraju, Kocherila Ramana Narayanana, Orderem Padma Vibhushan. W 2013 r. najmłodszy syn Hariprasada Chaurasii, Rajeev, oraz żona Rajeeva, Pushpanjali, nakręcili film dokumentalny zatytułowany „Bansuri Guru”. Narratorem obrazu został sam Amitabh Bachchan, co potwierdza, jak wielkim artystą jest flecista z Allahabadu.

Hariprasad Chaurasia występował w Polsce. W połowie maja 2012 r. zagrał koncert w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie, rok później wystąpił na Festiwalu Ethno Port w Poznaniu. Teraz nieśmiało czekamy na Warszawę i być może zaproszenie artysty na Festiwal Skrzyżowanie Kultur. Na scenie pod Pałacem Kultury i Nauki występowały już, i to z bardzo dobrym skutkiem, osoby w wieku Chaurasii, a nawet starsze (np. Calypso Queen z Trynidadu czy mistrz gry na duduku, Djivan Gasparyan z Armenii).
A jako ilustrację dzisiejszego wpisu zamieszczam utwór pod tytułem „Pahadi” – na bansari Hariprasad Chaurasia, zaś na santurze Shivkumar Sharma. Pahadi (lub Pahari) to górale zamieszkujący region Himalajów przy styku granic Pakistanu, Indii i Nepalu. W podobieństwach najbliżej im do Nepalczyków i Kaszmirczyków. I rzeczywiście słuchając muzyki Chaurasii i Sharmy przenosimy się w rejony pogranicza, w miejsca gdzie hinduski typ urody łączy się z wyglądem tybetańskim, gdzie klimat surowy, ale jednocześnie gdzie życie oparte jest na prostszych zasadach, zaś ludzie są bardziej szczerzy i mniej zawistni.

Pandit Hariprasad Chaurasia (hind. पण्डित हरिप्रसाद चौरसिया)
Ur. 01.07.1938 r. Allahabad, Indie Brytyjskie (obecnie Indie).
Dwukrotnie żonaty: 1. Kamala Devi (od 1957), dwóch synów: Vinay i Ajay; 2. Anuradha „Angurbala” Roy (od 15.08.1958), syn Rajeev.
Wybrane albumy: „Krishnadhwani 60″ (1978), „Making Music” z Zakirem Hussainem, Janem Garbarkiem i Johnem McLaughlinem” (1986), „SoundScapes: Music of the Rivers” (1993), „Flying Beyond: Improvisatnion On Bamboo Flute” (1995), „Caravan Spain” z artystami hiszpańskimi (2000)
Ważniejsze utwory: „The Inner Light” z The Beatles i muzykami indyjskimi (1968), „Song of the River” (1993), „Raga Malkauns (Alap & Jor)” (1995), „India Meet Gypsies” z artystami hiszpańskimi (2000), „Pahadi” z Shivkumarem Sharmą (2002).
Strona internetowa: www.hariprasadchaurasia.com

Autor: Jacek Wojciechowski

29.02.2016