Muzyka world od A do Z – Dziani

Kategoria:

dzia2Kilkanaście dni temu w Ciechocinku zakończył się XX Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romów. Imprezę od ośmiu lat prowadzi ta sama dwójka osób: Anna Popek oraz Dziani Szmidt. Anny Popek nie trzeba przedstawiać. Natomiast Dziani Szmidt jest najmłodszym z trojga dzieci Dona Vasyla, chyba najbardziej znanego Roma w Polsce. Pozostała dwójka to córka Agnieszka i Vasyl Junior, ale dziś skupimy się na Dzianim.
Jest rok 1999, schyłek stulecia. Jeśli chodzi o muzykę romską (tzw. cygańską), to kojarzy się ona głównie z przyśpiewkami disco polo, w stylu „Mardżanda, Mardżanda powróż mi. Powiedz mi, że kocha tęskni, marzy w noc i dni” („Mardżanda” Diana), względnie „Znałem Cyganeczkę Zosię, kazali mi ją poślubić, hej! Lecz me serce nie pozwala, mojej Cyganeczki lubić” („Cyganeczka Zosia” Skalar). Na tym tle pozytywnie wyróżnił się nikomu nieznany 21-letni młokos o brzmiącym z włoska pseudonimie (później okazało się, że to autentyczne imię) – Dziani, który podbił serca fanek utworem „Czajorije” (po romsku: „dziewczyna”, utwór ten zamieszczam na dole wpisu). Nie była to nowa kompozycja. W oryginale piosenka nazywa się „Čaje Šukarije”, a jej pierwszą propagatorką była najsłynniejsza romska wokalistka, Macedonka Esma Redžepova, zwana Królową Muzyki Romskiej. Ale Dziani dodał temu kawałkowi polski pazur. Oto w drugiej zwrotce romski młokos zaśpiewał w języku gadziów: „Ładna panno, nie chodź za mną, nie chodź za mną, ładna panno! Panno! Chyba że całą siebie zmieniłaś, jak mnie zobaczyłaś!”. Do tego doszedł interesujący teledysk, w którym Dziani przypominał z gitarą latynoskiego macho. I rzeczywiście, wiele polskich niewiast chciało się zmienić, by zostać ukochaną przystojnego Roma. Ale Dziani w wywiadach powtarzał jak mantrę, że żyje zgodnie z Mageripenem, czyli romskim kodeksem postępowania, a on zabrania kontaktów z nie-Romkami.
W tym samym 1999 roku światło dzienne ujrzała płyta „Czarny koń”, przy której synowi Don Vasyla pomagał Piotr „Jackson” Wolski, który występował wówczas razem z Mamadou Dioufem w zespole Tam Tam Project. Niestety, pomoc ta na niewiele się zdała, bo żaden z utworów z krążka nie powtórzył choćby w połowie sukcesu „Czajorije”.
Kiedy wydawało się, że młody romski wokalista na stałe zagości na listach przebojów, bo przecież „Czajorije” dalej nucono w całej Polsce, Dziani Szmidt, syn wielkiego Don Vasyla, kuzyn jeszcze sławniejszego Mihaja Burano, siostrzeniec Randii, najbardziej znanej gwiazdy zespołu Roma, znikł z eteru. Próby powrotu, jak choćby wydanie płyty „Pokochaj moje oczy” w 2008 r., na której znalazła się inna znana piosenka śpiewana przez Esmę Redžepovą, czyli „Dżelem, dżelem”, niewiele pomogły. Gdyby nie pomysł ojca, Don Vasyla, by zrobić z Dzianiego konferansjera festiwalu w Ciechocinku, pewnie by zapomniano o artyście z dynastii Baro Szero (po polsku Wielka Głowa).
Dziani nadal koncertuje. W skład jego grupy wchodzą kuzyni, Dżeremi „Prinz” Szmidt i Tobi King (każdy z nich nagrał solowe płyty), a także Nikołaj Kotlarenko, Dżino Majewski, Armando Kabana oraz trzy kobiety: Kamila Rutkowska, Basia Małek i Gosia Małek. Cały czas jest też częścią formacji Don Vasyl i Cygańskie Gwiazdy. Koncerty artystów są niezwykle kolorowe i melodyjne. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że przydomek jaki nadano synowi Don Vasyla, „Książę Muzyki Romskiej”, bardziej odnosi się do tego, że jest on potomkiem króla tejże muzyki, a nie dlatego, że tak cudownie śpiewa.
Ale kto wie, może wokalista urodzony w Gorzowie Wielkopolskim jeszcze czymś nas zaskoczy? Oby.

Dziani
Pełne nazwisko: Dziani Szmidt
Ur. 11.10.1978 r. – Gorzów Wielkopolski, Polska.
Żona: Liza, 2 synów.
Wydane płyty: „Czarny koń” (1999), „Pokochaj moje oczy” (2008), „Jestem Cyganem”.
Ważniejsze utwory: „Czajorije” (1999), „Jedno jest niebo dla wszystkich” (2009), „Jestem Cyganem”, „Familia” z Tobim Kingiem, Vasylem Juniorem i Dżeremim „Prinzem” Szmidtem (2013), „Lubisz to” (2015).
Strona internetowa: http://dziani.com/site/

Autor: Jacek Wojciechowski

24.07.2016