chm2

Muzyka world od A do Z – Cheb Mami

Kategoria:

chm11 stycznia 2000 r., ponad 16 lat temu (jak ten czas szybko leci!). Tego dnia na rynku muzycznym ukazał się nowy singiel Stinga, 35. singiel w jego karierze. Tym razem w utworze „The Desert Rose” („Pustynna róża”) brytyjskiemu wokaliście pomagał niemal nieznany w Polsce niski brunet z rewelacyjną modulacją głosu – Cheb Mami. Piosenka stała się ogromnym hitem, do dziś chętnie puszczanym przez stacje radiowe nad Wisłą. Oczywiście jak to zwykle w naszym kraju bywa, cały splendor spadł na Stinga, tymczasem gdyby nie partie wokalne wykonywane przez Cheba Mamiego utwór „The Desert Rose” nie miałby takiego klimatu, nie przenosiłby nas na pustynię.
Cheb Mami nie był bynajmniej postacią anonimową. Na półtora roku przed premierą singla ze Stingiem cała północna Afryka i większa część Francji i Anglii szalała przy piosence „Meli Meli”. Dodam od siebie, że ja także wybawiłem się przy tym nagraniu, jako że kasetę „Meli Meli” dostałem pod choinkę. Zresztą nie sposób nie zauroczyć się tym nagraniem – zamieszczam je na dole wpisu.
Przed „Meli Meli” Mohammad Ahmad Khalifati, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko artysty, nagrał kilka innych płyt, na każdej prezentując kunszt godny księcia muzyki raï. Ba, jeden z krążków nazwał nawet „Le Prince du Raï”. Z kolei album „Saïda” z 1994 roku w samej Francji sprzedał się w nakładzie 100 tys. egzemplarzy.

Mami był pionierem w łączeniu arabskiej muzyki raï z francuskim hip-hopem i r&b. To, co dziś nad Sekwaną jest jak najbardziej naturalne i, sądząc po ogromnym sukcesie czterech serii projektu Raï’n’B Fever, cieszy się popularnością, jeszcze pod koniec lat 90. niemal w ogóle nie występowało. Francuscy Arabowie grali swoją muzykę, czarni Francuzi swoją. Nie było pomostu. Pomost ten budował m.in. Cheb Mami za sprawą duetu z raperem K-Melem w przebojowym kawałku „Parisien du Nord”.
Cheb Mami był na fali wznoszącej. Żaden inny wokalista arabski, może za wyjątkiem Khaleda, nie rozpropagował tak muzyki raï nad Sekwaną. Ukoronowaniem tego etapu kariery Algierczyka było przyznanie mu z rąk prezydenta Francji, Jacquesa Chiraca, odznaczenia Kawalera Orderu Zasługi (Chevalier de l’ordre national du mérite).

W 2002 r. Mami ponownie wystąpił w duecie, i znów był to hit. Piosenka „Youm Wara Youm” („Dzień za dniem”) uczyniła z Marokanki Samiry Said najbardziej znaną wokalistkę arabską. W sukcesie tym wydatnie pomógł właśnie Mami.
Każde pasmo sukcesów kiedyś się jednak kończy, więc i dla artysty z północy Algierii nastały pochmurne dni. Najpierw francuski sąd skazał Mamiego na 5 lat za to, że zmuszał on swoją byłą dziewczynę, Isabelle Simon, do usunięcia ciąży (dziecko, dziewczynka, urodziło się jednak zdrowe). Mami spędził za kratami 9 miesięcy i ostatecznie w marcu 2011 roku został zwolniony warunkowo.
Ale 4 lata później wokalista zmuszony był zapłacić 200 tys. euro niejakiemu Rabahowi Zerradine’owi, bardziej znanemu jako Cheb Rabah, za to, że wykorzystał w przeszłości jego kompozycje (a chodziło m.in. o tak znane kawałki Mamiego, jak „Le Raï C’est Chic” czy reggae’wy utwór „Madanite”).
Mami nie używa już przedrostka Cheb, który po arabsku oznacza słowo „młody”, wszakże niedługo stuknie mu piąty krzyżyk. Tak jak Khaled od dawna nie jest Chebem Khaledem, tak Mami nie jest już Chebem Mamim. To nie problem. Gorzej, że artysta od 10 lat nie nagrał nowej płyty. Oskarżenie o próbę usunięcia ciąży swojej byłej dziewczyny, a także przegrany proces sądowy dotyczący plagiatów mocno odcisnęły się na psychice niegdysiejszego Księcia Muzyki Raï. Czas pokaże czy Mami podniesie się z kolan. Trzymajmy kciuki, by tak się stało.

Cheb Mami (arab. شاب مامي)
Prawdziwe nazwisko: Mohammad Ahmad Khalifati
Ur. 11.07.1966 r. – Sa’ida, Algieria.
Wybrane płyty: „Le Prince du Raï” (1986), „Fatma Fatma” (1988), „Saïda” (1994), „Meli Meli” (1998), „Dellali” (2001).
Ważniejsze utwory: „Saïda” (1994), „Meli Meli” (1998), „Parisien du Nord” z K-Melem (1998), „The Desert Rose” ze Stingiem (2000), „Youm Wara Youm” z Samirą Said (2002).
Strona dla fanów: www.facebook.com/mami.officiel

Autor: Jacek Wojciechowski

13.03.2016