Mesjasz Diuny – Frank Herbert

Kategoria:

,,Minęło kilkanaście lat, odkąd Fremeni pod dowództwem Paula Muad’Diba pokonali połączone siły Harkonnenów
i imperialnych sardaukarów. Paul poślubił księżniczkę Irulanę i zasiadł na tronie Imperium. Pustynna Arrakis, zwana Diuną, jest stolicą wszechświata, a Imperator Paul Atryda wydaje z niej poprzedzone proroczymi wizjami rozkazy. Tymczasem stare ośrodki władzy – Bene Gesserit, Gildia Kosmiczna i Bene Tleilax – zawiązują spisek przeciw nowemu Imperatorowi. Czczony niczym bóg, Paul Muad’Dib wpada w pułapkę, jaką zastawiła na niego prorocza moc:
zna dokładnie każdą chwilę swojej przyszłości, każdy swój ruch, każdą decyzję i – przede wszystkim – swój straszliwy finał…”

__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
___

Mniej wyrazista część od Diuny, co ine znaczy, że nie warta pokłonu.

Akcja nie jest tak dynamiczna, jak w części poprzedniej, ale jest dobra. Nie ma tutaj aż takiego stopnia skomplikowania nakreślenia
i barwności kreacji świata, ale to dlatego, że pierwsza Diuna pojawiła się tylko raz i nic jej już nie doścignie.

Nie ma aż takiej mistyki, jak w poprzedniczce, ale to też nie znaczy, że jej nie ma.

___

Natomiast wielkimi zaletami jest łatwość lektury po przeczytaniu Diuny i szybkość, z jaką każdy czytelnik może ją sobie przyswoić.
Lektura wciąga.

___

Dużym atutem Mesjasza jest cały przekaz, można to potraktować jako niezwykle udaną metaforę i symboliczne ukazanie problemu władzy, władcy, niezadowolenia z rządów, spisków i prób podniesienia na niego ręki – w wymiarze symbolicznym, politycznym i dosłownym.

Nakreślenie fabularne w książce nawiązuje do wielu wielkich historii świata.

___

I, kurczę, nikt nigdzie tak cholernie zawaliście nie przedstawił umiejętności patrzenia oczyma wizji Muadiba pomimo wypalonych oczu
po wybuchu. Niezwykle przekonujące i sugestywne chwile, podczas których ‚cudownie’ porażony, przejęty i dramatycznie spięty stałem koło Muadiba.

Niech się schowa filmowa scena analogicznego postrzegania rzeczywistości przez zero-jedynkową wizję oślepionego Neo (kolejny Matrix, chyba cz. 3) – nie umywa się do wyrazistości scen akcji z fabuły Mesjasza Diuny. I zresztą rzecz jakby żywcem zmałpowana.

___

Książka napisana dobrym językiem.

frank

 

Tytuł: Mesjasz Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: Fantastyka, fantasy, science fiction

Wydawnictwo: REBIS

Liczba stron: 272

Data wydania: Maj 2007

Autor: Maciej Markisz

12.01.2015