Magiczny świat trylli

Kategoria:

 

Fantastyka jest całym moim życiem.

 

Magiczne światy, paranormalne stworzenia, nieprawdopodobne wydarzenia. Na szczęście współcześni pisarze nie próżnują, nie ma czasu, gdzie księgarnie nie promowałyby żadnych książek z dziedziny fantastyki. Ostatnio zdecydowałam się na przeczytanie trylogii o pewnych,
magicznych stworzeniach – trollach. Niezbyt kusząca perspektywa? Nie odpuszczajcie tej lektury, zanim nie dowiecie się, o czym tak naprawdę jest! Trolle wykreowane przez Amandę Hocking wcale nie są brzydkie, małe ani zielone. Są to stworzenia, które wyglądem nie odróżniają się od ludzi, ale istnieje jedna zasadnicza różnica – trolle posiadają magiczną moc. Muszę przyznać, że historia pochłonęła mnie po całości dlatego z miłą chęcią podzielę się swoją podróżą po trylogii Amandy Hocking pod tytułem „Trylle”.

Tom I – Zamieniona :

Wendy nie miała łatwego dzieciństwa. Jak miała sześć lat, jej mama chciała ją zabić. Po tym, na szczęście nieudanym incydencie, Wendy o jej starszy brat – Math, trafili pod opiekę swojej ciotki, podczas gdy ich matka trafiła do zakładu psychiatrycznego. Wendy wiedziała, że ma
bardzo ciężki charakter. Mimo że bardzo kochała swoją rodzinę, ciągle prześladowała ją myśl o tym, że tu nie pasuje. Ale czemu to uczucie było tak silne? Nasza bohaterka za sprawą pewnego, uroczego młodzieńca – Fina – w końcu uzyskuje odpowiedź na swoje pytania.
Wendy nie jest zwykłą dziewczyną – należy do jednego z gatunków trolli. Cóż za ohydna perspektywa prawda? Jednak tak naprawdę jedyną różnicą pomiędzy nimi a zwykłymi ludźmi jest posiadanie magicznej mocy. Gdyby tych nowości było mało, Fin próbuje namówić Wendy,
by porzuciła swoje dotychczasowe życie i wróciła razem z nim do osady. Czy chłopak nie wymaga zbyt wiele?

(UWAGA – Jeżeli jeszcze nie przeczytaliście, a macie w planach przeczytanie pierwszej części odradzam czytanie streszczeń
pozostałych tomów!)

Tom II – Rozdarta:

Odkąd Wendy trafiła do świata Trylli czuła, że inni pokładają w niej zbyt dużą nadzieje. Ona ma zostać królową? Ona ma ochronić swoich
pobratymców przed armią Vittry? Nigdy nie uda jej się sprostać ich wymaganiom! Właśnie dlatego decyduje się na ucieczkę i wraca
do swojego dawnego domu. Niestety niezbyt długo trwa szczęście. Wendy wraz ze swoim bratem – Mathem i mansklingiem – Rhysem
zostaje porwana przez wojowników Vittry. Cała trójka wylądowała w ciemnym, wilgotnym lochu. Dlaczego tak bardzo im na niej zależało?
Na odpowiedź nie musiała długo czekać. Potężny i okrutny król Vittry okazał się jej ojcem. Kolejny tron, na którym powinna zasiąść.
Czy oni naprawdę nie rozumieją, że Wendy nie tego pragnie? Jednak bez cienia skruchy opowiada się po stronie swojej matki.
Dzięki Lokiemu – strażnikowi Vittry, który pozwolił im uciec, nie zwołując reszty straży, Wendy i jej przyjaciele bezpiecznie wracają do swojego zamku. Lecz król Vittry na tym nie skończy. Czy uda się im ochronić trylle przed gniewem Orena?

Tom III – Przywrócona:

Życie Wendy ostatnio bardzo się pokomplikowało. Pogarszający się stan zdrowia Elory zmusza naszą bohaterkę do przejęcia większości
obowiązków matki. Dodatkowo ta cała sprawa z poślubieniem mężczyzny, którego nie kocha. Niestety będąc przyszłą królową musi stawiać dobro swojego narodu na pierwszym miejscu i chowając własne uczucia wychodzi za Tova, by chronić swój lud. Jednak to nie wystarczy.
Królestwo znajduję się w ciągłym niebezpieczeństwie. Wendy jest świadoma tego, iż Oren może zaatakować w każdej chwili, ale dalej nie wie jak zwyciężyć tą wojnę. Jak pokonać człowieka odpornego na magiczną moc i zarazem silnego niczym cała armia razem wzięta?
Gdy nadejdzie czas ostatecznej bitwy, los trylli spocznie w jej rękach.

Podsumowując, wiele się dzieje.

Bohaterowie są wspaniale wykreowani i ciężko ich nie polubić. Nie jest to kolejna podróbka wielkich bestsellerów.
Pani Hocking stworzyła coś nowego i muszę złożyć jej serdeczne gratulacje, ponieważ zrobiła to rewelacyjnie.
Jeśli zastanawiacie się, czy wyciągnąć swoje ręce po tą trylogie – nie wahajcie się ani chwili dłużej. Naprawdę warto.
Z całego serca polecam 😉

Autor: Chloee

29.11.2014