Burning Man – coroczne święto na pustyni Black Rock

Kategoria:

bm2W czasie kiedy polskie tabloidy żyły nagą kąpielą senatora PIS Jana Marii Jackowskiego, w Stanach Zjednoczonych zmarł Larry Harvey, twórca najbardziej oryginalnego festiwalu na świecie – Burning Man.
Polski „goły bohater”, senator Jackowski, jest morsem, ale w żadnym wypadku nie naturystą, o czym świadczą jego zupełnie blade pośladki (w stosunku do reszty ciała). Natomiast sierpniowy Burning Man to m.in. święto fanów nagości, naturystów i nudystów, do których zalicza się piszący te słowa. Oczywiście na pustyni w Newadzie nigdy nie byłem, choćby z racji tego, że Stany Zjednoczone nie są na priorytetem na mojej liście marzeń krajów, które chciałbym zwiedzić. Tu od lat pierwsze miejsce okupują Indie, zwłaszcza południowa część subkontynentu, oraz Wietnam.
Wracając do Burning Mana warto powiedzieć jakie były początki festiwalu i skąd wzięła się jego nazwa. W 1986 r. 38-letni Kalifornijczyk, Lee Harvey, jego kolega Jerry James oraz kilkoro innych znajomych spaliło na plaży Baker w San Francisco prawie trzymetrową drewnianą postać człowieka oraz mniejszą, również drewnianą, imitację psa. Harvey określił to działanie jako „spontaniczny akt radykalnej autoekspresji”. W 1990 r. Kevin Evans oraz współzałożyciel Towarzystwa Kakofonii John Law przenieśli coroczne palenie drewnianego człowieka na Pustynię Black Rock w Nevadzie, ponad 170 kilometrów na północ od miasta Reno. Początkowo wydarzenie nazywało się Zone #4, potem A Bad Day at Black Rock.

Burning Man od początku przypominało neopogańskie święto. Oczywiście kulminacyjnym punktem corocznego festiwalu było palenie kukły, ale z czasem Burning Man stało się rozpoznawalne głównie dzięki temu, jak prezentowali (i prezentują się) sami uczestnicy. Wielu z nich ma na sobie wykonane przez siebie stroje, często futurystyczne w wyglądzie. Na ulicy w Warszawie czy nawet Nowym Jorku takie przebrania wzbudziłyby przynajmniej zdziwienie. Na pustyni w Nevadzie dodają noszącej je osobie oryginalności.

Nie jestem fanem mody. Ubrania, choćby te najbardziej wymyślne, nigdy nie pobudzały mojej wyobraźni. Inaczej wygląda sprawa nagości, zwłaszcza jeśli chodzi o pokazy tzw. performerów. Zwrot „sztuka bez granic” najlepiej pasuje do osób parających się właśnie performingiem. Często wydaje się, że pewne rzeczy czy sytuacje nie nadają się do tego, by określać je mianem sztuki. A tymczasem np. jedna z najlepszych performerek naszych czasów, Serbka Marina Abramović, przedstawiła w swoim filmie „Balkan Erotic Epic” scenę, w której widać masturbującego się mężczyznę. Czy to pornografia? Niekoniecznie. Czy sztuka? To już każdy powinien samemu ocenić po obejrzeniu dzieła (jest dostępne w Internecie).
Klimat Burning Man (pustynia, słońce, brak wszechobecnej w USA policji, która karze kobiety nawet za opalanie się topless na plażach!) sprzyja nagusom. Do Black Rock ściągają nie tylko wykonawcy i fani performingu, ale także nude bikers, czyli cykliści jeżdżący jedynie w butach (bo na bosaka niewygodnie) i dla bezpieczeństwa w kaskach, oraz po prostu fani nagości. Najlepiej klimat swobody i wolności ubioru oddaje poniższy film nakręcony w trzy festiwalowe dni.

Od kilku lat w ramach Burning Man Festival organizowane jest tzw. Gymnasium, czyli miejsce, gdzie odbywają się nagie zapasy wg przepisów obowiązujących w Starożytnej Grecji (zawodnicy walczyli wtedy bez ubrania), nagi bieg o nazwie Butt-Cheeky Run i nagi mecz w rugby. Zawody te okraszone są dyskusjami w gronie nagusów, debatami a nawet prelekcjami nt. wyższości Naked Philosophy. Tegoroczny festiwal odbędzie się w dn. 26. sierpnia – 3. września.
Może gdyby u nas odbywały się podobne imprezy, np. na Pustyni Błędowskiej niedaleko Olkusza, ludzi mniej bulwersowałyby gołe pośladki dawno zapomnianego senatora z partii rządzącej. Niestety, póki co nie możemy się nawet doczekać imprezy World Naked Bike Ride, ani w Warszawie, ani w Krakowie, choć, co zabawne, Kraków figuruje na liście miast, w których nagi przejazd się odbył.

Burning Man

Założyciele:

Larry Harvey
Ur. 11.01.1948 r. – San Francisco, Kalifornia, USA.
Zm. 28.04.2018 r. – San Francisco, Kalifornia, USA.
Zawód: aktywista, działacz kultury, filantrop.

Jerry James
Ur. Kalifornia, USA.
Zawód: rzeźbiarz, aktywista.

John Law
Ur. USA
Zawód: aktywista, działacz kultury.

Kevin Evans
Ur. San Luis Obispo, Kalifornia, USA.
Zawód: grafik, twórca gier komputerowych.

Strona festiwalu: https://burningman.org

Autor: Jacek Wojciechowski

13.05.2018