Archiwa autora: Klaudia Aleksandra Grabowska

Czy będąc świadkiem czegoś strasznego, zdarzenia, które mrozi krew w żyłach, można pozostać taką samą osobą, jak wcześniej? Czy traumatyczne chwile niszczą nas całkowicie? Czy to możliwe, by jeszcze kiedyś na naszej twarzy zagościł szczery uśmiech? Wyobraź sobie, że pewnego dnia, który nie różni się niczym od poprzednich, widzisz coś, co zmienia twoje życie na zawsze. Słońce świeci, Ziemia wciąż się kręci, a ty zamierasz. Zastygasz i masz wrażenie, że twoje serce już nigdy nie zabije. Jesteś świadkiem czegoś, co nigdy nie powinno się zdarzyć. Nie możesz nic zrobić. Nie czujesz własnego ciała. Wszelkie myśli uciekają z twojej głowy, a jedyne co możesz w tym momencie robić, to odciąć się od wszystkiego. Twoje życie po tym zdarzeniu już nigdy nie będzie takie jak dawniej. Nic ani nikt nie będzie potrafiło sprawić, abyś powrócił do świata żywych. Choć oddychasz, jesteś pustą skorupą, której nic nie może pomóc. Być może kiedyś, w dalekiej przyszłości, znów zaczniesz czuć. Będziesz potrafił wstać i spojrzeć inaczej na otaczający Cię świat. Znów zobaczysz kolory, a czerń zejdzie na dalszy plan. Chciałabym zaprosić Was do zapoznania się z recenzją książki, przy której spędziłam miłe chwile i oderwałam się od rzeczywistości. ,,Złodzieje snów” to kontynuacja niesamowitego cyklu, który skradł moje serce. Wiele osób twierdzi, że ten tom jest najsłabszy, ale według mnie Maggie Stiefvater wiedziała, co robi, ponieważ jestem zakochana w tej historii, która w głównej mierze skupia się na moim ulubionym bohaterze tej serii – Ronanie. Wciągająca, fantastyczna, magiczna – czy można chcieć czegoś więcej od powieści skierowanej głównie do młodzieży, choć również starsi czytelnicy powinni być zadowoleni? Zapraszam was do zapoznania się z całą recenzją!

,,Tak wiele problemów świata – zadumał się – mogło być rozwiązanych dzięki czystej ludzkiej przyzwoitości.”

Jeśli moglibyście kraść przedmioty ze swoich snów, co byście zabrali?
Ronan Lynch ma sekret. Sekret, który ukrywa przed innymi, a czasem nawet przed samym sobą. Ronan potrafi kraść przedmioty ze snów. Nie jest jedyną osobą, która ich pragnie.
Ronan wciąż głębiej zapada się w swoich snach, które stają się coraz bardziej realne i coraz mocniej wkraczają w jego życie na jawie. Teraz, gdy przebudziła się linia mocy dookoła Cabeswater, nic już nie będzie takie samo.
Tymczasem pewien tajemniczy Szary Mężczyzna szuka artefaktu, który pozwoliłby kraść przedmioty ze snów, i przypuszcza, że Ronan go ma.
Czy czwórka przyjaciół – Ronan, Gansey, Blue i Adam – poradzi sobie z tym, co szykuje dla nich los, i czy w końcu uda im się znaleźć legendarnego Króla Kruków – Glendowera?
Stawką jest wielka moc i ktoś musi być gotów, by jej użyć.

,,Istnieją trzy rodzaje tajemnic. Pierwsze to takie, które wszyscy znają i do których potrzeba przynajmniej dwóch osób: jednej, by jej dochowała, a kolejnej, by nigdy się nie dowiedziała. Drugi rodzaj jest trudniejszy: to tajemnice, których należy dochować przed sobą samym. Każdego dnia tysiące wyznań pozostaje ukrytych przed potencjalnymi spowiednikami i żaden z tych wyznających nie wie, że wszystkie ich nigdy niewypowiedziane sekrety sprowadzają się do tych samych dwóch słów: „Boję się”. Jest wreszcie trzeci rodzaj tajemnic, najbardziej skryty. To tajemnice, o których nikt nie wie. Być może ktoś kiedyś je znał, lecz zabrał sekret do grobu. Mogą to być również bezużyteczne niewiadome, ezoteryczne i samotne, nieodkryte, ponieważ nikt ich nigdy nie szukał.”

Poszukiwania tajemniczego Glendowera nadal trwają. Parę tygodni temu, Adam, poświęcając samego siebie, obudził linię mocy. Od tego czasu w miasteczku coraz więcej się dzieje. Wyładowania elektryczne, niespodziewane zjawiska – coś nadchodzi!
Ronan wyjawił swój najpilniej strzeżony sekret przyjaciołom. Nie było to dla niego łatwe, ale mogło pomóc w poszukiwaniach pradawnego Króla Kruków. Chłopak jest śniącym – potrafi wykradać rzeczy oraz istoty ze swoich snów. Wraz z obudzeniem linii mocy, sny Ronana stają się coraz bardziej realne, a on sam musi zmierzyć się ze swoimi najgorszymi koszmarami, które pragną przedostać się do realnego świata. Moc chłopaka coraz bardziej się powiększa, aż w końcu na jego drodze staje ktoś, kto jej pragnie…
Tajemniczy Szary Mężczyzna przyjeżdża do miasta w poszukiwaniu artefaktu, który może zmienić wszystko. Tam, gdzie się pojawia, śmierć zagląda ludziom w oczy, a jego celem staje się grupka przyjaciół, która próbuje odkryć prawdę…
Ronan, Adam, Gansey i Blue muszą, jak najszybciej odnaleźć Glendowera. Wrogowie nadchodzą, a linia mocy powoli się przeciąża. Czy uda im się to, czego niektórzy z nich pragną od tak dawna?

,,Czasami Ronaan sądził, że Adam tak przywykł do bólu, iż nie wierzył w nic, czemu nie towarzyszyło cierpienie.”

,,Złodzieje snów” to powieść, która wciąga od pierwszej strony i zabiera czytelnika do świata, w którym pradawne moce zaczynają się budzić, tajemnicze osoby polują na mroczne artefakty, magia krąży w ludzkich żyłach, a legendy okazują się prawdą. Maggie Stiefvater jest jedną z moich ulubionych pisarek. Zakochałam się w jej serii o wilkołakach, która szturmem podbiła moje serce. Uwielbiam sposób, w jaki kreuje rzeczywistość. Kontynuacja ,,Króla Kruków” skupia się w głównej mierze na Ronananie i jego darze, a może raczej powinnam napisać przekleństwie, który pozwala mu wykradać przedmioty ze snów. Byłam niesamowicie ciekawa jego historii, która okazała się niezwykle brutalna. ,,Złodzieje snów” to powieść, która trzyma w ciągłym napięciu. Akcja błyskawicznie rusza do przodu i pozwala odetchnąć czytelnikowi dopiero po zakończeniu książki. Jeśli macie ochotę zapoznać się powieścią, która rozgrywa się w fantastycznym, tajemniczym świecie i ukazuje potęgę prawdziwej przyjaźni, która stawi czoła każdym przeszkodom, to nie musicie dłużej szukać!

,,Tajemnica to dziwna rzecz. […] W życiu każdego z nas są tajemnice. Albo ich dochowujemy albo ktoś dochowuje ich przed nami. Posługujemy się nimi albo ktoś posługuje się nimi przeciwko nam. Tajemnice i karaluchy – oto co pozostanie, gdy wszystko się już skończy.”

Ronan to niezwykle tajemnicza oraz mroczna postać, która zafascynowała mnie od samego początku. Niedostępny, ponury, sarkastyczny chłopak wydaje się okrutnym, pozbawionym skrupułów młodym mężczyzną, który znajduje się na najlepszej drodze do zostania przestępcą. Ronan nie chce, by ktokolwiek się do niego zbliża. Po śmierci ojca zamknął się w sobie i odciął od rodziny. Choć wydawałoby się, że nie ma w nim nic dobrego, to pod tą zatwardziałą skorupą skrywa się wrażliwy, samotny chłopiec, który pragnie, by ktoś go objął i sprawił, by całe zło zniknęło. Ronan nigdy się nie poddaje, uwielbia wszczynać awantury i nie potrafi żyć bez adrenaliny, a jego jedyną ostoją, a zarazem osobą, która ma na niego największy wpływ, jest Gansey – chłopiec obsesyjnie szukający tajemniczego Króla Kruków. Niestrudzony odkrywca, który ma jasno postawione cele w życiu i pragnący znaleźć coś więcej, musi zmierzyć się w tym tomie z powoli rozpadającą się grupą przyjaciół, a w szczególności z Adamem, który po przebudzeniu linii mocy i odejściu z patologicznego domu, stara się na nowo poukładać swoje życie, tym samym odcinając się od reszty. Przemęczony próbą utrzymania końca z końcem, zmartwiony halucynacjami, które go nękają oraz odseparowany od matki, Adam stara się zwyciężyć z samym sobą, co okazuje się niezwykle trudne. Blue zaczyna zdawać sobie powoli sprawę ze swoich uczuć. Nieustraszona, silna, temperamentna dziewczyna boi się przepowiedni, która ciąży nad nią od dziecka, ponieważ właśnie teraz zaczyna dostrzegać, kogo ona dotyczy. Wszyscy bohaterowie tej serii są niezwykle barwni i doskonale wykreowani. Nie sposób ich nie polubić, choć czasami doprowadzają do szewskiej pasji. Cieszę się, że na mojej półce czeka cała seria, ponieważ nie sądzę, by czas oczekiwania na kolejne tomy był do wytrzymania.

,,- To tylko ty – wyszeptała Sierotka. Trzymała go za rękę i klęczała obok niego. – Dlaczego siebie nienawidzisz?

,,Złodzieje snów” to wciągająca, magiczna, intrygująca powieść, która przeniesie was do świata, gdzie rzeczywistość miesza się ze snem. Nic nie jest tu takie, jak wydaje się na samym początku, a pradawne legendy okazują się prawdą, choć może ona czasami szokować. Zakochałam się w tej serii i choć wiem, że jest krytykowana przez bardzo wiele osób, to mnie całkowicie zauroczyła i sprawiała, że ciągle chcę więcej! Maggie Stiefvater powraca znów na rynek wydawniczy z niesamowitą serią, którą trudno było przez jakiś czas, znaleźć. Jeśli macie ochotę na coś, co oderwie was od rzeczywistości i zabierze do świata, który zachwyca, to nie zastanawiajcie się długo i sięgajcie po ,,Złodziei snów”. Polecam!

Recenzja I tomu: http://zazyjkultury.pl/krol-krukow-maggie-stiefvater-2/

zlodzieje-snow-b-iext40647066

Czy w poszukiwaniu nowej ojczyzny można zabłądzić? Różnie o nich mówią: uchodźcy, imigranci, czasami pojawiają się brutalne, okrutne słowa. Większość ludzi miesza ich z błotem. W końcu to mordercy, którzy pragną grabić i niszczyć nasz świat. Nikt nie chce dać im schronienia. A czy pomyśleliście kiedyś, że prawda jest inna? Czy bierzecie pod uwagę, że ludzie, którzy opuszczają swój kraj, mają powód, by to zrobić? Wyobraźcie sobie, że nasz kraj ogarnia wojna. Gdzie nie spojrzymy, patrzymy na okrutny rozlew krwi, tysiące ofiar. Brak nam żywności, nigdzie nie czujemy się bezpiecznie. Pragniemy odejść i odnaleźć miejsce, które stanie się naszym nowym domem. Czy naprawdę tak trudno to zrozumieć? Media kreują uchodźców na zabójców, terrorystów, ale większość z nich pragnie tylko nowego życia, a my to im uniemożliwiamy. Ostatnio słyszałam wypowiedzi innych osób, które twierdzą, że dorośli mężczyźni powinni walczyć o swój kraj. Pomyślcie o tym, że większość tych „dorosłych” to dzieciaki dopiero wchodzące w dorosłość, które pragną zostać z rodziną i czuć się bezpiecznie. Przecież nie podejmowaliby się ucieczki przez morze, które może ich zabić, gdyby mogli zostać. Nic by to im nie dało. Każdego dnia walczą o życie – czy to w ojczystym kraju, czy na morzu, czy w obozach dla uchodźców. Nic tego nie zmieni. Czy naprawdę jesteśmy tak bardzo zapatrzeni w siebie, że nie widzimy ich cierpienia? Chciałabym zaprosić was do przeczytania recenzji, a zarazem sięgnięcia po książkę Zany Fraillon pt. ,,Wróbelek z kości”, która poruszyła najczulsze struny mojej duszy, sprawiła, że spojrzałam na świat z innej perspektywy i zmusiła do ujrzenia cierpienia innych ludzi, o którym zapominałam. Nic nie jest takie, jak na początku się wydaje. Każda historia ma swoje drugie dno, a nikt z nas nie pozna tak naprawdę bólu drugiego człowieka. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

Czytaj dalej

,,Król Kruków” – Maggie Stiefvater

10.05.2017   Autor: Klaudia Aleksandra Grabowska
krol-krukow-okladka-ksiazki

Dawno, dawno temu… – właśnie w ten sposób zaczyna się większość baśni. Historie szeptane w ciemności. Słodkie dzieciątka, które zw zniecierpliwieniem czekają,