Przyznam szczerze – to raczej nie była moja bajka.   Z reguły stronię od tematyki wojennej w literaturze i filmie. Bliższe zetknięcie z konfliktem zbrojnym, chociażby ukazanym tylko w sztuce, przygnębia mnie i wprawia w poczucie kompletnej bezradności. Zatem lektura powieści Kevina Powers’a była dla mnie przygodą nieplanowaną iCzytaj dalej…